1 kadencja, 15 posiedzenie, 3 dzień (23.05.1992)
6 punkt porządku dziennego:
Wniosek prezesa Rady Ministrów o odwołanie Jana Parysa ze stanowiska ministra obrony narodowej.
Minister Obrony Narodowej Jan Parys:
W tym wypadku idzie o prawa Sejmu, a nie o moje osobiste ambicje, gdyż swoją rezygnację podpisałem kilka dni temu.
Kończąc, chcę stwierdzić jedno. Minister obrony, zgodnie z art. 13 ustawy o powszechnym obowiązku obrony, dowodzi armią, czyli jest osobą, która wyda rozkaz walki za ojczyznę, walki, w której żołnierze poświęcają swoje życie. Zatem rzeczą podstawową w stosunkach między ministrem i żołnierzami jest zaufanie, wzajemna lojalność. To dla wielu są dziwne słowa w czasach, gdy upowszechniła się świadomość raczej komercjalizująca stosunki międzyludzkie.
Gdy przychodziłem do ministerstwa w grudniu, wiedziałem o tym, że realne dowodzenie wymaga bezwzględnej wzajemnej lojalności.
Uważam, że wojsko to sprawa ludzi wyznających takie zasady, bo wojsko nie jest zwykłą pracą. Zaufałem kadrze i nie zawiodłem się na niej. Ale również ja mogę spojrzeć każdemu żołnierzowi prosto w oczy. Nie złamałem prawa, nie uległem kaprysom żadnego polityka, nie ratowałem swojej kariery poprzez kompromisy, żadnego oficera nie poświęciłem, by zostać na stanowisku, a tego tylko ode mnie żądano. Dla jednych to mało, dla mnie to było za dużo.
Jestem gotów odejść, oświadczyłem premierowi w dniu 18 maja, bo nie w każdych warunkach można wypełniać swoje obowiązki.
Wierzę, że fakt, iż pierwszy cywilny minister obrony wyżej cenił lojalność wobec oficerów niż spełnianie żądań osób stojących ponad prawem, ukształtuje stosunki pionu cywilnego i wojskowego w resorcie obrony na przyszłość. Armia jest, moim zdaniem, dla ludzi, którzy najwyżej cenią prawo i honor. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia