VI kadencja

opis sprawy

Zapytanie w sprawie krzywdzącej decyzji bielskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej wobec specjalistycznej rodziny zastępczej

Zapytanie nr 2621

do ministra pracy i polityki społecznej

w sprawie krzywdzącej decyzji bielskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej wobec specjalistycznej rodziny zastępczej

   Szanowna Pani Minister! Państwo E. i D. B. od kilku lat są mieszkańcami Bielska-Białej. Pani E. jest prawnikiem, jej mąż teologiem. W ramach Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa prowadzą warsztaty, doradzają innym rodzinom zastępczym. Dwa lata temu podjęli się opieki nad dzieckiem z mukopolisacharydozą. Sami na własny koszt wyremontowali i dostosowali mieszkanie do wymogów higieny niezbędnej po przeszczepie. Niestety po ciężkiej i ofiarnej walce przegrali z chorobą. Chłopczyk zmarł w marcu tego roku. Miesiąc później za zgodą sądu przygarnęli Damianka. Sąd, wydając tymczasową zgodę, kierował się opinią Towarzystwa Psychoprofilaktycznego z Bielska-Białej: ˝Państwo B. są rodziną i mają umiejętności pozwalające na opiekę nad dzieckiem ciężko chorym. Ich energia, otwartość, dbałość o emocjonalne potrzeby dziecka są zauważalne. Wśród 127 rodzin zastępczych, wyszkolonych, tylko państwo B. są gotowi na przyjęcie bardzo chorego, genetycznie uszkodzonego dziecka, niemającego żadnych szans na wychowanie w rodzinie. A jest to konstytucyjne prawo każdego dziecka w Polsce˝. Jest to jednak o wiele za mało, aby otrzymać pozytywną decyzję w sprawie z bielskiego MOPS-u. Nie jest też wystarczająco dobre dla bielskich radnych.

   Opieka nad tak chorym dzieckiem to ogromne poświęcenie. Damianek ma dwa lata. Od urodzenia cierpi na rozszczepienie kręgosłupa. Być może nigdy nie będzie chodził. Ma neurogenny pęcherz, zagrożoną prawą nerkę, dla ochrony której wykonano przetokę pęcherzową. Od pierwszego dnia życia skazany jest na ból i cierpienie. Nie lada wyczynem państwa B. jest doprowadzenie chłopca do samodzielnego raczkowania. Nad dalszą poprawą jego zdrowia opiekunowie nieustannie pracują, co przynosi, jak widać, efekty. Mimo wszelkich starań, pozytywnej opinii sądu, i nie tylko, państwo B. spotkali się w MOPS-ie z odmową podpisania umowy zlecenia na pełnienie funkcji zawodowej niespokrewnionej z dzieckiem specjalistycznej rodziny zastępczej. MOPS powołał się na rzekomy fakt niewywiązania się z przyjętych wcześniej zadań.

   Rodziny specjalistyczne specjalizują się w opiece nad dziećmi z dysfunkcjami. Dlatego takie umiejętności i zaangażowanie należy wykorzystać jak najlepiej. Dobro dziecka jest tu najważniejsze, bez względu na urzędową politykę socjalną. Ratuszowa komisja rewizyjna w bielskim urzędzie uznała złożoną na decyzję MOPS-u skargę za bezzasadną. Nikt nie był zainteresowany, o jakie dziecko chodzi, dlaczego małżeństwo zgłosiło skargę. Radni uznali, że w systemie prawnym nie ma rodzin o charakterze opiekuńczo-pielęgnacyjnym, skoro taką jest wprowadzona ustawą z 1994 r. o pomocy społecznej. Ponadto na złożoną przez nich prośbę o ustanowienie ich rodziną zastępczą prezydent nie ma obowiązku wydania decyzji administracyjnej. Jest to ewidentne naruszenie przepisów.

   Tacy ludzie, jakimi są B., spotkali się jedynie z nieprzyjemnościami ze strony MOPS-u i obojętnością radnych. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla dzieci?

   Dlatego zwracamy się do Pani Minister z pytaniami:

   - Gdzie mają się udać, do kogo odwołać państwo B., aby uzyskać zgodę na pełnienie funkcji zawodowej niespokrewnionej z dzieckiem specjalistycznej rodziny zastępczej?

   - Jakie kroki zamierza podjąć ministerstwo, aby w przyszłości uniknąć tak nietrafnych decyzji?

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Bożena Kotkowska

   oraz grupa posłów

   Bielsko-Biała, dnia 8 października 2008 r.