VI kadencja

opis sprawy

Interpelacja w sprawie uregulowania przepisów dotyczących hodowli psów rasowych

Interpelacja nr 11674

do ministra rolnictwa i rozwoju wsi

w sprawie uregulowania przepisów dotyczących hodowli psów rasowych

   W ostatnich dniach ukazały się artykuły prasowe dotyczące niehumanitarnych warunków hodowli psów rasowych. Traktowanie zwierząt wyłącznie jako przedmiotu na sprzedaż budzi nasz sprzeciw i w związku z tym pytamy Pana Ministra: Czy ministerstwo rolnictwa przewiduje uregulowanie problematyki hodowli zwierząt rasowych poprzez przygotowanie projektu odpowiednich przepisów prawnych?

   Co jakiś czas w mediach i prasie pojawiają się programy i artykuły dotyczące hodowli zwierząt domowych oraz strasznych warunków, w jakich często żyją zwierzęta. Wydawać by się mogło, że Polacy kochają zwierzęta, o czym świadczy stosunkowo duża liczba zamieszkujących ich wspólnie z ludźmi. To niestety tylko jedna strona medalu. Druga, to warunki, w jakich żyją i rozmnażają się, a często traktowanie zwierząt wyłącznie jak przedmiotu w biznesie i źródła dochodów. Cywilizowane społeczeństwa Europy oprócz miłości do zwierząt stworzyły im warunki godnego bytowania poprzez właściwe ustawodawstwo i odpowiednią kontrolę.

   Tymczasem w naszym kraju nie funkcjonują żadne regulacje dotyczące hodowli, warunków życia, opieki weterynaryjnej, edukacji, a także kar dla tych, którzy nie podporządkowują się przepisom. Bulwersujący artykuł w ˝Gazecie Wyborczej˝ dotyczący hodowli w małym mieszkaniu w bloku, gdzie żyło 30 psów rasowych w małych klatkach, bez wyprowadzania ich na spacery, to tylko jeden z wielu przykładów. Ta pseudohodowla prowadzona jest przez znaną działaczkę Związku Kynologicznego w Łodzi. Podobnych hodowli jest w Polsce wiele.

   Wystarczy przeczytać ogłoszenia w Internecie i prasie specjalistycznej, by zorientować się, że liczba psów na sprzedaż, wielość ras jednej hodowli i praktyczna ˝ciągłość sprzedaży˝ uzasadniają podejrzenia zmuszania zwierząt do rozrodu niemal non stop.

   Brak regulacji dotyczących kwalifikacji zawodowych hodowcy (obecnie może być nim każdy), opieki weterynaryjnej nad hodowanymi zwierzętami, warunków bytowych (wielkość pomieszczeń, wyprowadzanie, sprawy sanitarne, odżywianie, postępowanie z sukami starszymi) powoduje, że często zwierzęta są po prostu dręczone.

   Osobny problem to zwykłe oszustwo ze strony wielu tzw. hodowców, którzy sprzedają szczeniaki za 1500-2000 zł jako rodowodowe, choć faktycznie nimi nie są (dokumenty innych psów, trudno ustalić, która suka urodziła itp.).

   Przy okazji regulacji dotyczących hodowli warto również, wzorem innych państw, pokusić się o ustalenie warunków przebywania psów z właścicielami (np. w blokach, w małych mieszkaniach, warunki do wyprowadzania). W wielu krajach, np. w Austrii, trzeba uzyskać zgodę współlokatorów na posiadanie psa w domu wielorodzinnym.

   Opisana wyżej problematyka nie wyczerpuje wszystkich aspektów dotyczących koegzystencji ludzi i zwierząt, jak wiele innych spraw powinna mieć swoje odpowiednie ramy prawne. Bez nich rodzi się patologia, w której chęć zysku za wszelką cenę skazuje zwierzęta na cierpienia i degradację psychiczną i fizyczną. Zwierzę to nie zabawka i nie każdy człowiek musi mieć psa oraz nie każdy może być hodowcą. Świadomość i wiedza właściciela zwierzęcia oraz właściwe ustawodawstwo to pierwsze kroki do uzdrowienia obecnej sytuacji. Dopiero po tym możemy się zająć egzekwowaniem obowiązku sprzątania po swoich ulubieńcach. Wyrażamy przekonanie, że Pan Minister podzieli powyższe stanowisko.

   Działając na podstawie art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora z dnia 9 maja 1996 r. (t.j. Dz. U. Nr 221/2003, poz. 2199) realizując uprawnienia posłów RP, uprzejmie prosimy o odpowiedź na niniejszą interpelację.

   Z poważaniem

   Posłowie Arkady Fiedler

   i Tomasz Piotr Nowak

   Poznań, dnia 21 września 2009 r.