VI kadencja
Interpelacja nr 5751
do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie systemu pobierania opłat od sprzedaży kserografów oraz sposobu przekazywania tych funduszy właścicielom praw do kopiowania materiałów
W 1995 r. powstała organizacja pod nazwą Kopipol, której zadaniem po wejściu w życie w tym samym roku ustawy o ochronie praw autorskich i pokrewnych oraz za zgodą ówczesnego ministra kultury było zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi. Ministerialne upoważnienia do reprezentowania twórców dostały też Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych (ZAiKS), Związek Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) czy Związek Polskich Artystów Fotografików (ZPAF). Kopipol dostał od ministerstwa prawo do zbierania opłat w imieniu twórców, których prace są kopiowane z użyciem kserografów. Wszystkie zebrane w ten sposób środki Kopipol powinien rozdzielać między swoich członków, autorów książek naukowych i technicznych oraz stowarzyszenia reprezentujące twórców z innych dziedzin.
Podział tych środków budzi właśnie najwięcej dyskusji. W 2001 r. koszty administracyjne stowarzyszenia Kopipol, które pochodziły właśnie z tych funduszy pochłonęły blisko 300 tys. zł. Kwotą tą podzieliło się m.in. pięciu członków zarządu, a warto dodać, że była to blisko jedna czwarta całych wpływów stowarzyszenia, które pochodzą ze sprzedaży kserokopiarek. Kopipol otrzymuje 1% od każdej sprzedanej w Polsce kserokopiarki, co dało od 1996 do 2003 roku wpływ ponad 5 mln zł.
Resztę pieniędzy, po odliczeniu kosztów administracyjnych podzielono następująco: 26,5% przypadło organizacją twórców zagranicznych, a 24,5% otrzymały krajowe stowarzyszenia, takie jak ZAiKS, ZPAP, czy ZPAF. Twórcy dzieł naukowo-technicznych dostali aż 49% wpływów Kopipolu. Sposób ich wydawania wywołuje jednak spore kontrowersje.
Kopipol stworzył pięć funduszy, m.in. fundusz wspierania szczególnie wartościowych inicjatyw twórczych, fundusz grantów i fundusz pomocy finansowej twórcom. Od roku 1996 do 2003 pieniądze rozdane w ich ramach trafiły tylko do 50 osób, a dzieła, jakie powstały dzięki dofinansowaniu nosiły tytuły: ˝Wrzenie pęcherzykowate na powierzchniach rozwiniętych˝, ˝Szwecja w Unii Europejskiej˝ czy ˝Kielce. Historia i współczesność w nazewnictwie˝.
Przeciw działaniom Kopipolu coraz intensywniej protestują stowarzyszenia twórców, którym nalezą się pieniądze od kserowanych tekstów, zdjęć czy obrazków. Uważają one, że podział pieniędzy jest niesprawiedliwy. W odpowiedzi na ich wnioski Kopipol powołał się na badania statystyczne przeprowadzone na jego zlecenie. Wynika z nich, że przeszło 70% kserowanych materiałów stanowią objęte prawem autorskim dzieła naukowe. Literatury pięknej, zdjęć, rysunków nie kseruje się prawie wcale. Dlatego ZAiKS powinien otrzymywać tylko 14,1% wpływów pochodzących od opłat uiszczanych przez firmy sprzedające kserokopiarki, ZPAP - 1,5%, tyle samo ma przypadać ZPAF.
Zupełnie inne zdanie mają przedstawiciele związków. Uważają, że badania są tendencyjne, zawierają szereg błędów oraz naruszają wszelkie normy europejskie. Ich zdaniem ZPAF i ZPAP powinny otrzymać co najmniej po 10%.
W latach 1999-2003 ministerstwo kultury na wniosek stowarzyszeń przeprowadziło w Kopipolu dwie kontrole. Jednak niewiele z nich wyniknęło. Po tej przeprowadzonej w 2002 r. na wniosek ówczesnej wiceminister Aleksandry Jakubowskiej resort zablokował konta Kopipolu i nakazał ograniczenia wydatków o charakterze reprezentacyjnym oraz zmniejszenie ryczałtów członkom władz.
Na podstawie jakich kryteriów udzielono zgody na pobieranie środków wynikających z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz czy argumenty użyte kiedyś znajdują dalej uzasadnienie dla kontynuacji działalności Kopipolu?
Jak obecnie przedstawia się sytuacja finansowo-organizacyjna w Kopipolu?
Z poważaniem
Poseł Michał Stuligrosz
Poznań, dnia 13 października 2008 r.