VI kadencja
Interpelacja nr 12370
do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie planowanej w Muzeum Narodowym w Warszawie wystawy przedmiotów nawiązujących do homoseksualizmu
Media poinformowały o planach dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie wystawienia ekspozycji poświęconej ˝homoerotycznym wątkom˝.
Kryterium wyodrębnienia sztuki homoseksualnej jest sztuczne, zaś metodologia wystawy niezrozumiała. Dlaczego pan profesor Piotrowski, dyrektor Muzeum Narodowego, ogranicza się tylko do ˝dzieł˝ odnoszących się do homoseksualizmu, dlaczego chce dyskryminować twórczość nekrofilów, pedofilów i zoofilów? Homoseksualizm jest dewiacją podobną do każdej z powyższych.
Promocja zboczeń seksualnych będzie z pewnością gorąco przyjęta i wychwalana przez środowiska lewackie. Lecz nie w Muzeum Narodowym, gromadzącym skarby narodowego dziedzictwa jest miejsce na takie dziwactwa. Obecny dyrektor ze świątyni sztuki chce uczynić wychodek. Muzeum jest utrzymywane ze środków społeczeństwa i nie może być narzędziem demoralizacji społeczeństwa w rękach marginalnej, wyizolowanej grupy. Zamiast prezentacji i popularyzowania wartościowych zbiorów powstaje krzykliwa oferta, reklamowana przez skandal i protesty obywatelskie. Tani rozgłos, wpisywanie się w planowane przez środowiska zboczeńców seksualnych marsze i wiece ośmieszają dyrektora Muzeum Narodowego. Prymitywizm takiej metody promocyjnej jest oburzający.
Od czasu objęcia rządów przez PO można zaobserwować postępujące zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez lobby homoseksualne. Marsze zboczeńców akceptowane przez prezydent Warszawy z PO pani Gronkiewicz-Waltz, finansowanie projektów homoseksualnych przez Fundację Batorego, zloty ˝tęczowych rodzin˝ i promowanie lokali ˝geyfriendly˝ - to wszystko było do przewidzenia, ale że w ten nurt popularyzowania odchyleń seksualnych wpisze się Muzeum Narodowe - tego się nie spodziewałem. Dyrektor muzeum nie ukrywa, że datę prezentacji wystawy wybrał celowo tak, aby zbiegała się w czasie z mającą przejść ulicami Warszawy paradą gejów i lesbijek.
Rozumiem, że PO musi rywalizować z SLD o elektorat homoseksualny, że już nie wystarczy ubieranie się w koszulkę z napisem ˝jestem gejem˝ przez posła Palikota, ale angażowanie do tego Muzeum Narodowego to prawdziwy skandal. Uleganie presji homolewicy kompromituje Radę Powierniczą oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego.
W związku z powyższym pytam: Czy Pan Minister podejmie kroki zapobiegające blamażowi jednej z najważniejszych instytucji kulturalnych w Polsce?
Z poważaniem
Poseł Stanisław Pięta
Bielsko-Biała, dnia 19 października 2009 r.