6 kadencja, 32 posiedzenie, 2 dzień - Poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski

6 kadencja, 32 posiedzenie, 2 dzień (17-12-2008)

14 i 15 punkt porządku dziennego:

  14. Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o wojewodzie i administracji rządowej w województwie (druki nr 1072 i 1428).
  15. Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w organizacji i podziale zadań administracji publicznej w województwie (druki nr 1073 i 1429).


Poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedkładam stanowisko Klubu Poselskiego Lewicy wobec projektu ustawy odnośnie do zmian kompetencyjnych, którego dotyczy sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego (druk nr 1429). Jednocześnie omawiamy ustawę o wojewodzie i administracji rządowej w województwie.

    Panie marszałku, te ustawy nie są kompatybilne, to nie są jednorodne ustawy. To, co widać na tej tablicy, jest tego wyraźnym dowodem. W moim przekonaniu łączna debata nad tymi ustawami jest nieporozumieniem. Na przyszłość sugerowałbym roztropniejsze rozpatrywanie tych kwestii przez Prezydium Sejmu i przeznaczanie odrębnego czasu na debatę nad każdym z tych tekstów. Dzisiaj każdy z klubów musi dzielić wystąpienia, bo każdy z tekstów dotyczy zupełnie innej materii.

    Wracając do ustawy kompetencyjnej. Szanowni państwo, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. bodajże 15 mówi o obowiązku decentralizacji funkcji państwa, który jest gwarantowany m.in. terytorialnym podziałem państwa na jednostki samorządu terytorialnego. To obligo, by państwo zaufało obywatelom, dzieliło się władzą oraz środkami do jej sprawowania. Jednocześnie jest to warunek upodmiotowienia każdego z nas, a także tych wszystkich, którzy w Rzeczypospolitej żyją i mieszkają. To także sine qua non tworzenia społeczeństwa obywatelskiego, na którym nam tak bardzo zależy.

    W tej ustawie widoczny jest postęp w tym kierunku, natomiast bez wątpienia nie przynosi ona satysfakcji tym wszystkim, którzy nad nią pracowali i na posiedzeniu połączonych komisji przyjęli treść definitywną.

    Czy zakres zmian mógł być większy? Niewątpliwie, nie podjęliśmy tej próby. Wydaje się, że inicjatywa rządowa także nie zmierzała w tym kierunku, żeby szukać kolejnych, ważnych, istotnych rozwiązań, notabene wielokrotnie wskazywanych przez korporacje samorządowe, przez pojedyncze samorządy terytorialne.

    Są kwestie, co do których można było wykazać się większą odwagą i wnieść więcej propozycji, a następnie rozważyć je w trakcie prac legislacyjnych. Do tych spraw zaliczyć można chociażby kwestię dysponowania majątkiem Skarbu Państwa, czyli los słynnych agencji majątkowych, których działania są od lat krytycznie oceniane, a jednocześnie nie bardzo potrafimy zrobić z nimi porządek. To także kwestia ulokowania lokalnych jednostek Policji państwowej, kwestia dublowania administracji publicznej w sferach dotyczących służby zdrowia: z jednej strony zajmują się tym urzędy marszałkowskie, prowadząc zakłady opieki zdrowotnej, a z drugiej strony w administracji rządowej mamy lekarza wojewódzkiego, który zajmuje się tym samym - kompetencje w tym zakresie często się przenikają, mieszają i trudno do końca rozstrzygnąć, kto czym powinien się zajmować. Dotyczy to także oświaty oraz kwestii socjalnych.

    Rzecz bardzo ważna, o której w ogóle na posiedzeniach komisji nie mówiliśmy, to pożądany, w przekonaniu moim i mojego klubu, dużo większy udział i władztwo samorządów terytorialnych w dysponowaniu i dystrybucji środków unijnych, które na rzecz RP co roku, jeszcze przez parę lat, będą przekazywane. Dzisiaj wpływ samorządów na podział tych środków jest zbyt mały.

    Ustawa nie zawiera rozwiązań rewelacyjnych i rewolucyjnych, ale też z projektu ustawy wypadło kilka rozwiązań, które były wcześniej proponowane przez rząd, mówiono o tym. Przede wszystkim zrezygnowano z przekazania OHP jednostkom samorządu terytorialnego, samorządom wojewódzkim. Ta część projektu ustawy w naszym przekonaniu również była źle przygotowana. Nie gwarantowała, po przejęciu ich przez samorządy wojewódzkie, pełnej realizacji zadań wykonywanych dzisiaj przez OHP. Poza tym w bardzo dziwny sposób próbowano rozwiązać kwestię podziału majątku, którym dysponują dzisiaj Ochotnicze Hufce Pracy, a jednocześnie, nie wiadomo dlaczego, próbowano podporządkować działalność merytoryczną Ochotniczych Hufców Pracy, będących już pod zarządem województw samorządowych, wojewodom, gdzie wojewoda nadal sprawowałby nadzór nad funkcjonowaniem Ochotniczych Hufców Pracy. Zrezygnowano z umieszczania tego tekstu w projekcie przedłożonym Wysokiej Izbie i w rezultacie wydaje się, że dobrze.

    Ograniczono też zakres spraw, które zostały przedstawione w projekcie ustawy, a dotyczyły kwestii związanych z prowadzeniem domu pomocy, samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi, czy też doprowadzono do pewnych zmian związanych z ryzykowną próbą dotyczącą rekonstrukcji funkcjonowania parków krajobrazowych, gdzie mieliśmy do czynienia z dwoma kwestiami kontrowersyjnymi.

    Nie zostały one do końca rozwiązane, bo opinie zainteresowanych nadal są różne i dotyczy to zarówno zarządów regionalnych, jak też dyrekcji parków krajobrazowych, a w związku z tym także i samorządów wojewódzkich. Dotyczą one kompetencji sprawczych, nadzorczych, kompetencji związanych z informacją i edukacją, np. ze sprawami odnoszącymi się do obszarów Natura 2000.

    To także sprawy związane z podziałem majątku. Tutaj ukłon w stronę pana ministra, dziękuję za skuteczną interwencję. Sprawy związane z dysponowaniem majątkiem po tych parkach krajobrazowych, które były jednostkami administracji rządowej, zostały uregulowane. Należało to zrobić właśnie w ten sposób, jak to zostało zrobione.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nadal istnieją wątpliwości co do losu rozstrzygnięć, które przyjmiemy. Kwestia najistotniejsza to sprawa finansowania. Na 2009 r. zapewniona jest dotacja w wysokości, jaką administracja rządowa do tej pory przeznaczała na finansowanie zadań, które dzisiaj są jej zadaniami. Natomiast w przyszłości mają to być subwencje, które nie powinny w najmniejszym stopniu odstawać od wysokości środków przeznaczanych na ten cel w ramach dotacji.

    Dzisiaj jeszcze nie wiemy, jaki ma być algorytm i czy będzie to algorytm. Nie znamy źródła finansowania ani sposobu jego określania. Co najistotniejsze, nie znamy wysokości środków, jakimi na ten cel będą dysponować samorządy terytorialne. Jest to kwestia do rozstrzygnięcia, mamy na to około roku. Można to zrobić, zakładając wspolne działanie ministra finansów i ministra administracji, ale także w ścisłej kooperacji z reprezentacją samorządów terytorialnych w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt nie jest idealny, ale wprowadza zmiany na lepsze, choć mogłyby być większe. Mamy nadzieję, że będą one następować. Namawiamy do tego, żeby i rząd, i zainteresowani podejmowali studia nad możliwością przekazywania kolejnych kompetencji na rzecz społeczności lokalnych. Uważając jednak, że jest to postęp w stosunku do tego, z czym mamy dzisiaj do czynienia, mój klub będzie głosował za uchwaleniem ustawy zawartej w druku nr 1429. Dziękuję za uwagę.


Powrót Przebieg posiedzenia