6 kadencja, 32 posiedzenie, 2 dzień - Poseł Kazimierz Michał Ujazdowski

6 kadencja, 32 posiedzenie, 2 dzień (17-12-2008)

12 i 13 punkt porządku dziennego:

  12. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny, ustawy Kodeks postępowania karnego, ustawy Kodeks karny wykonawczy oraz ustawy o Policji (druk nr 1276).
  13. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny (druk nr 1289).


Poseł Kazimierz Michał Ujazdowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dołączam do tych głosów, które wyrażają wielkie zadowolenie z tego, iż zaostrzenie odpowiedzialności karnej za przestępstwa o charakterze pedofilskim zyskuje szeroką aprobatę, nie tylko ugrupowań prawicowych, ale także lewicowych - z wielkim zainteresowaniem wysłuchałem głosu pani poseł Jarugi-Nowackiej. To jest dobre zjawisko, dobra reakcja. Przestępstwa dotyczą sfery absolutnie szczególnej, dotyczą dobra, wolności dzieci, a więc osób bezbronnych, znajdujących się w szczególnej sytuacji.

    Chcę natomiast wypowiedzieć trzy uwagi dotyczące rzetelności prac i jedną uwagę dotyczącą aspektu wychowawczego, trochę polemiczną, ale tylko trochę, wobec słów pani poseł Jarugi-Nowackiej. Pierwsza kwestia - dotknął jej pan poseł Rydzoń - ten projekt został opinii publicznej przedstawiony jako projekt zakładający kastrację, czyli trwałe unieszkodliwienie osób skazanych za gwałt na małoletnim. Otóż trzeba opinii publicznej bardzo wyraźnie powiedzieć, że zapowiedzi pana premiera nie znajdują najmniejszego pokrycia w rozwiązaniach ustawowych (Oklaski), być może z tego względu, że w ogóle nie mogły znaleźć żadnego pokrycia, od początku do końca. Niemniej w zastępstwie pana premiera trzeba poinformować opinię publiczną, że słowa przez niego wypowiedziane nie znajdują urzeczywistnienia w projekcie, że chodzi o coś innego, chodzi o stosowanie środków farmakologicznych i psychoterapii mające na celu obniżenie poziomu zaburzeń seksualnych, obniżenie popędu seksualnego. Notabene Ministerstwo Sprawiedliwości powinno nam rozjaśnić to napięcie, które jest wewnątrz proponowanego przepisu, który zakłada, iż jeśli względy zdrowotne będą przemawiały za odstąpieniem od terapii, to terapii nie będzie. Chcielibyśmy wiedzieć, jak ten mechanizm wedle Ministerstwa Sprawiedliwości ma działać w praktyce.

    Kwestia kolejna, w zakresie której powinniśmy się domagać bardzo poważnej informacji, to kwestia linii orzeczniczej polskich sądów w sprawach przestępstw naruszających wolność seksualną w ciągu ostatnich 10 lat. Chcielibyśmy wiedzieć, jaki był przeciętny wymiar kary w poszczególnych sprawach, tym bardziej że od paru lat Instytut Wymiaru Sprawiedliwości nie publikuje oficjalnych danych w tym zakresie, a jest to niezwykle istotne, dlatego że w 1997 r. Ministerstwo Sprawiedliwości doprowadziło do uchwalenia nowych kodeksów karnych, w których - jak pamiętamy - gwałt kwalifikowany, czyli gwałt ze szczególnym okrucieństwem i gwałt zbiorowy, nie był zbrodnią, tylko występkiem, co spowodowało falę obniżenia sankcji karnych w tym zakresie. Ten błąd naprawiono, o ile pamiętam, wskutek wspólnych wysiłków Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej w kadencji 2001-2005, ale jako Wysoka Izba mamy prawo domagać się od Ministerstwa Sprawiedliwości dokładnej informacji na temat tego, jakie są przeciętne sankcje karne za te przestępstwa, a także za przestępstwa popełnione w stosunku do małoletnich, bo mam takie wrażenie, że trochę naprawiamy błąd z 1997 r. Trochę naprawiamy ten błąd. Oczywiście lepiej późno niż wcale, ale też musimy mieć tego świadomość.

    I wreszcie uwaga o charakterze wychowawczym. Nie jestem przeciwko edukacji seksualnej w szkole, która - jak pani poseł zdefiniowała - daje wiedzę, dobrą wiedzę o ludzkim ciele w poczuciu odpowiedzialności za czyny, w ramach etyki odpowiedzialności. Musi się to jednak wszystko dziać w bardzo klarownej i jednoznacznej atmosferze - ten problem poruszył pan poseł Zych, więc użyję sformułowania, którym się posłużył - w ramach postawienia świata na nogi, a nie na głowie, tzn. postawienia sprawy tak (Dzwonek), że życie seksualne człowieka niepełnoletniego jest czymś niezwykle krytycznym dla jego przyszłości i dla jego osobowi. Odpowiedzialność polega na wytworzeniu takiej atmosfery w szkołach, w mediach, w reklamie, w której ˝tak˝ będzie oznaczało ˝tak˝, a ˝nie˝ będzie oznaczało ˝nie˝. Jeśli edukację seksualną wprowadzimy do szkół bez etyki jednoznacznej odpowiedzialności za swoje czyny, za swoją przyszłość w przypadku młodego człowieka, to obawiam się, że te pozytywne skutki, których wszyscy byśmy oczekiwali, nie będą miały miejsca, bo żyjemy rzeczywiście w czasach przyzwolenia na to, żeby świat stał na głowie, a nie nogach. Proszę tego nie traktować jako twardej polemiki, ale jako bardzo mocne uzupełnienie. Nic nam nie da dojrzała edukacja seksualna bez krzewienia - nie obawiam się tego powiedzieć - tradycyjnych wzorców etycznych ludzkiej odpowiedzialności. To jest bowiem praźródło wszelkich patologii społecznych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Powrót Przebieg posiedzenia