6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień (18-12-2007)
2 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2008 (druki nr 16 i 53).
Poseł Paweł Arndt:
Panie Marszałku! Pani Minister! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Mamy za sobą dość krótką, ale intensywną pracę w Komisji Finansów Publicznych nad projektem budżetu państwa na rok 2008. Rzeczywiście, czasu na wnikliwą analizę tego projektu nie było albo było wyjątkowo mało, ale przecież to nie od nas, od Platformy Obywatelskiej, nie od koalicji rządowej zależał harmonogram prac na budżetem, tak jak zdawała się to sugerować pani poseł Beata Szydło. Zresztą dużo mówił na ten temat pan poseł Stanisław Stec. Przyjęliśmy wersję przedstawioną przez Kancelarię Prezydenta i chcemy ten budżet przedłożyć do podpisania panu prezydentowi przed 28 stycznia przyszłego roku.
Dzisiaj możemy się zastanawiać, na ile udało się ten budżet zmienić, poprawić. Mamy mniejszy deficyt, zagwarantowane podwyżki dla nauczycieli, realne, wbrew temu, co mówiła pani poseł Błochowiak. To są niewątpliwie pozytywne elementy naszej pracy nad budżetem w komisji. Nie jest to jednak z pewnością budżet naszych marzeń. Aby osiągnąć cel, który wytyczyła sobie Platforma Obywatelska, ale i cała koalicja rządząca, czyli aby można było przeznaczyć środki na wzrost płac w szkolnictwie, czy zmniejszyć deficyt budżetowy, trzeba było dokonać licznych zmian w wielu częściach budżetowych.
Dla wielu instytucji centralnych będzie to oznaczało zaciskanie pasa, ale sądzę, że w większości przypadków nic specjalnego się nie stanie. Jednak na przykład obniżenie wydatków w Najwyższej Izbie Kontroli o kilkanaście procent jest zmianą być może zbyt daleko idącą. Warto się zastanowić, czy ta instytucja będzie mogła racjonalnie funkcjonować przy tak okrojonym budżecie. (Oklaski) Była zresztą dzisiaj o tym mowa.
Podobny problem dotyczy innej instytucji centralnej, a mianowicie Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Tu są propozycje jeszcze głębszych zmian i myślę, że nad tym również należy się jeszcze zastanowić podczas prac nad budżetem na rok 2008.
Natomiast nie tak wiele zmieniło się w budżecie jeśli chodzi o wydatki prorozwojowe, może z wyjątkiem dodatkowych środków na drogi. Chciałbym zwrócić uwagę na jeden typ wydatków, mianowicie na szkolnictwo wyższe. O tym również była dzisiaj mowa. Ogółem wzrosły one w części 38 o niecałe 3%, czyli stosunkowo niewiele. Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość zapowiada złożenie poprawek zmieniających ten stan rzeczy. Żałować należy, że nie stało się to podczas przygotowania projektu budżetu, nad którym właśnie pracujemy.
Również niewiele wrasta kwota na wydatki majątkowe: na rozwój szkół wyższych, na inwestycje. Jest to około 3,9%, a więc mało, chociaż 350 mln zł to przecież dużo więcej niż kilka lat temu. Jednak potrzeby są tutaj rzeczywiście ogromne. W czasie prac Komisji Finansów Publicznych padało wiele wniosków o dodatkowe środki na ten cel, głównie na rozwój istniejących już państwowych wyższych szkół zawodowych. Te propozycje dotyczyły między innymi Gniezna, Tarnowa, Oświęcimia, Gorzowa Wielkopolskiego, a więc miast w różnych częściach Polski. Na razie dodatkowych środków na te cele, niestety, nie ma. Sądzę, że szkoły te wymagają dofinansowania w przyszłości, jeżeli w ogóle mają istnieć, a myślę, że są jednak potrzebne.
W moim odczuciu bardzo ważne są wydatki, których nie można nazwać wprost wydatkami prorozwojowymi, na kulturę, a szczególnie na ratowanie zabytków. Tu potrzeby są również ogromne. W budżecie zagwarantowano wzrost tych wydatków w porównaniu z 2007 r. o 20 mln zł. Wyniosą one prawie 130 mln zł, i to dużo, o wiele więcej niż kilka lat temu, ale ciągle niewystarczająco, jeśli spojrzymy na ogrom potrzeb. W samej Wielkopolsce można byłoby wydać taką kwotę i potrzeby nadal byłyby wielkie. A jest to niezwykle ważne dla naszego dziedzictwa kulturowego, dla naszej historii i tradycji. Nie możemy także zapomnieć, że środki przeznaczane na te cele wpływają na wzrost atrakcyjności turystycznej naszego kraju, co w końcu nie jest bez znaczenia dla ogólnego rozwoju.
I kolejna sprawa, o której chciałem wspomnieć; ten temat poruszyłem zresztą w pewnej mierze podczas pierwszego czytania. Dotyczy on obrony narodowej. Tu wzrost wydatków w stosunku do 2007 r. wynosi 11,7%, i jest wyższy od wzrostu produktu krajowego brutto z roku 2007 w stosunku do roku 2006. Wydatki na obronę są jednak sztywne. Gdyby wyliczyć minimalne nakłady na ten cel zgodnie ze wskaźnikiem 1,95% produktu krajowego brutto roku poprzedniego, zgodnie z ustawą o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, okazałoby się, że wydatki można tu ewentualnie ograniczyć zaledwie o 13 mln zł. Jeśli jednak uwzględnimy program samolotowy, to pewnie i tej oszczędności by nie było.
Chciałem jeszcze zauważyć, że w wydatkach niewygasających w 2007 r. znalazła się kwota ponad 280 mln zł, w tym na zakupy inwestycyjne jednostek budżetowych, takie jak zakup sprzętu radiowego w Afganistanie i w Iraku. Ewentualnych oszczędności trzeba więc szukać raczej gdzie indziej.
Pomimo pewnych zmian w rezerwach celowych ciągle zapisana jest kwota ponad 32 mld zł, z tym że ponad 21 mld to finansowanie projektów z udziałem środków Unii Europejskiej.
Podobne wątpliwości może nasuwać funkcjonowanie państwowych funduszy celowych. Jest ich ponad 20, tylko niektóre z nich otrzymują dotacje z budżetu państwa. W sumie dysponują one kwotą ponad 166 mld zł, przy czym dotacja z budżetu to ponad 51 mld zł. Są to astronomiczne kwoty i w przyszłości warto zastanowić się nad funkcjonowaniem przynajmniej niektórych z tych funduszy.
Jeszcze mam jedną uwagę na przyszłość. Otóż niewątpliwie potrzebne jest lepsze planowanie wszelkich działań przez urzędy centralne, jednostki centralne oraz wojewodów. Niedawno Komisja Finansów Publicznych opiniowała wykaz planowanych wydatków z budżetu państwa, które nie wygasają w roku 2007 z upływem roku budżetowego. Jest to ponad 1100 mln zł.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Są to tylko niektóre uwagi dotyczące projektu budżetu na 2008 r. Kolejne przedstawią moi koledzy z klubu. Dziękuję bardzo za uwagę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia