6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień - Poseł Elżbieta Rafalska

6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień (18-12-2007)

2 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2008 (druki nr 16 i 53).


Poseł Elżbieta Rafalska:

    Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Dzisiejsza debata budżetowa pokazuje, jak zmieniają się polityczne poglądy i oceny w zależności od miejsca siedzenia. Jeszcze niedawno przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej, dokonując oceny projektu budżetu złożonego przez Prawo i Sprawiedliwość, wieszczył: budżet katastrofalny, budżet do kosza, beznadziejny, gorszy już nie mógł być, budżet kompromitujący, budżet fatalny.

    Pan poseł Kulas przed chwileczką mówił, że mógł to być budżet zgody. Ja myślę, że trudno po pierwszych takich wybitnie politycznych ocenach budować budżet zgody, jeżeli ocenia się go w taki sposób, jak zrobił to przewodniczący Chlebowski. Znacznie wstrzemięźliwszy w swych fachowych ocenach pozostawał minister finansów, chociaż i tak obciążał budżet wymaganą dawką krytyki z urzędu.

    Pan poseł Chlebowski jako przewodniczący Komisji Finansów Publicznych już bez kamer telewizyjnych pewnie byłby skłonny do ocen typu: budżet jak to budżet, z dużym bagażem sztywnych wydatków, typowy budżet, wcale nie najgorszy, ale taka ocena nigdzie nie pojawiła się. Trudno więc byłoby budować nam budżet zgody.

    Dzisiaj w drugim czytaniu budżet w 95%, proszę państwa, składa się z propozycji PiS i nie jest on już budżetem kompromitującym, jest budżetem, który należy przyjąć. Jest kompromisem wymuszonym pod wpływem czasu i koniecznością, jest budżetem, którym nie można wstrząsnąć, bo budżet trzeba przyjąć, gdyż państwo musi funkcjonować.

    A przecież tak naprawdę nic nie stało na przeszkodzie, chociaż nie jest to mój pogląd, że należało tak zrobić, aby w tym budżecie dokonać głębszych zmian, których zapowiedzi słyszeliśmy nie tylko w exposé premiera Tuska, ale również podczas aktywnej budżetowej twórczości Platformy Obywatelskiej w czasie prac nad budżetem 2006 r.

    Stąd pytanie do pana przewodniczącego klubu Platformy Obywatelskiej i równocześnie sprawozdawcy oraz przewodniczącego Komisji Finansów Publicznych, co się stało z państwa sztandarowym programem, o którym w ubiegłym roku pełno było w mediach. Gdzie jest, gdzie się podział, gdzie się zgubił tak zwany pakiet startowy, ta słynna propozycja utworzenia nowej rezerwy celowej, którą w ubiegłym roku państwo wyceniliście na 1629 mln zł, mająca rozwiązywać problemy zatrudnienia młodych, wykształconych, mobilnych, zdolnych Polaków, którzy wyjeżdżają za granicę? Miał to być pakiet startowy, który miał zatrzymać wyjeżdżających Polaków, miało to być rozwiązanie problemów bezrobocia.

    Brakuje mi też wśród zmian istotnego zwiększenia wydatków w zakresie kultury fizycznej i sportu. Deklaracje o 2200 gminnych boiskach piłkarskich mogą pozostać tylko w sferze obietnic, jeśli wielokrotnie nie zwiększymy nakładów finansowych. Jeżeli ze środków 2006 r. budowaliśmy 100 boisk piłkarskich czy wielofunkcyjnych boisk, to ten budżet, żeby wypełnił tamten program, należałoby zwiększyć pięciokrotnie. W zakresie tej korekty absolutnie nic nie stało na przeszkodzie. Również Fundusz Zajęć Sportowo-Rekreacyjnych dla Uczniów, którego środki pochodzą z wpływów z opłat reklamowych, wskazuje na problemy z realizacją przychodu. I to zadanie należałoby zasilić w inny sposób.

    Jeżeli wyrównywanie szans dostępu do kultury fizycznej dla dzieci i młodzieży zamieszkałej na terenach najuboższych ma stać się faktem, należałoby też zwiększyć te nakłady. To samo dotyczy Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, którego struktura wydatków przeznaczonych na modernizacje, remonty i inwestycje związane z obiektami sportowymi, na rozwój sportu dzieci i młodzieży oraz niepełnosprawnych będzie zbliżona do tegorocznej. Jak państwo chcecie wywiązać się ze swoich obietnic?

    Deklaracja budowy sztucznych boisk w każdej gminie rozbudziła oczekiwania nie tylko samorządowców, bo oni z dużą rezerwą podchodzą do tych politycznych obietnic, wiele nauczyli się przez lata, ale młodzież, proszę państwa...

    (Głos z sali: Wierzy nam.)

    Tak, wszystkim nam, i wam, i nam, tak samo, jednakowo traktuje nasze obietnice.

    Młodzież uwierzyła, że możliwy jest program ˝Boisko w każdej gminie˝. Oni ciągle mają wiarę w słowo drukowane i w medialne przekazy. Co im państwo powiecie, jeżeli z 2200 boisk pozostanie plan budowy 100 boisk piłkarskich? A wasza propozycja to są boiska ze sztuczną nawierzchnią, również oświetlane, a w tegorocznym planie nie było kosztów oświetlenia boisk.

    Nie ma też istotnych zmian, które dotyczyłyby fantastycznego czy jakiegoś łatwego sposobu - nie ma, bo nie może być, gdyż nie ma takiego łatwego sposobu - na rozwiązanie problemów ochrony zdrowia czy innych rozwiązań w zakresie polityki społecznej - co do budżetu wypowiadałam się wcześniej jako o budżecie w miarę kompleksowo rozwiązującym problemy społeczne - czy też istotnych zmian w zakresie polityki rolnej. Problemem polskiej edukacji nie są też wyłącznie problemy płacowe polskich nauczycieli. Szkoły cierpią na chroniczny brak środków rzeczowych, jakość edukacyjna też pozostawia wiele do życzenia. W tym zakresie też są potrzebne zmiany.

    W tym roku rząd Prawa i Sprawiedliwości przygotował budżet, który państwo, Platforma Obywatelska przyjmiecie z 5-procentową korektą. I to jest cała prawda o budżecie. (Oklaski)


Powrót Przebieg posiedzenia