6 kadencja, 32 posiedzenie, 2 dzień (17-12-2008)
14 i 15 punkt porządku dziennego:
14. Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o wojewodzie i administracji rządowej w województwie (druki nr 1072 i 1428).
15. Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w organizacji i podziale zadań administracji publicznej w województwie (druki nr 1073 i 1429).
Poseł Izabela Kloc:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rzeczywiście niewiele czasu zostaje, żeby pochylić się nad tą drugą ustawą. Myślę, że te dwie ustawy jednak powinny być rozpatrywane rozłącznie, by było te 10 minut.
Ale wracając już szybko do tematu, to chciałabym jeszcze dopowiedzieć, że ustawa kompetencyjna, o której szczegółowo powiem, miała przede wszystkim porządkować relacje pomiędzy administracją rządową i samorządową. Zdaniem PiS wprowadza ona dodatkowy chaos kompetencyjny i nie daje też rzetelnej gwarancji finansowania nowych zadań przekazanych samorządowi.
I tu kilka ogólnych uwag. Po pierwsze, w ustawie przejawia się kompletny brak troski o sprawność i skuteczność państwa polskiego działającego w interesie obywateli. Nie przeprowadzono rzetelnej analizy uwzględniającej sprawność i skuteczność funkcjonowania naszego państwa właśnie w interesie społeczeństwa. Następnie uważam, że błędnie zrozumiano tutaj zasadę subsydiarności. Wręcz mogłabym mówić o pewnej antysamorządowości tej ustawy, ponieważ przesuwając zadania, kompetencje od organu rządowego do samorządowego, trzeba mieć rzeczywiście uzasadnione przekonanie, że w danych warunkach nie osłabi się sprawności zarządzania państwem.
Dalej powraca kluczowa kwestia braku dokonania pogłębionej analizy takiego rozłożenia zadań i kompetencji w państwie, aby państwo było skutecznie sterowane, aby możliwie efektywnie wypełniało swoje funkcje. Już nie chcę wracać do tych bałamutnych argumentów o przywracaniu rangi samorządom, o dokończeniu reformy administracji publicznej, o tym, że dzięki tej ustawie samorząd będzie odgrywał rolę prawdziwego gospodarza w terenie.
Zwrócę teraz uwagę na sześć podstawowych kwestii, które budziły wiele emocji i kontrowersji. Czyli Państwowa Inspekcja Sanitarna, która jest obecnie niezależna od władzy w województwie i naszym zdaniem taka powinna pozostać. Organizacyjnie jest podległa ministrowi zdrowia, natomiast proponowana ustawa zespala ją na poziomie województwa z wojewodą, na poziomie powiatowym ze starostą. Następuje rzeczywiste uzależnienie inspektora powiatowego od starosty. W toku prac oczywiście poprawiono tę ustawę, ale ja tę poprawkę nazywam hybrydą, protezą, taką krzyżówką, gdzie inspektor powiatowy nie może kontrolować podległych sobie placówek, które będzie kontrolował inspektor wojewódzki. Pytam, po co, po co właśnie takie krzyżowanie, taka totalna proteza. Prawo i Sprawiedliwość uważa, że jest to działanie niekorzystne dla państwa, niegospodarne, nieracjonalne, korupcjogenne i utrudniające realizację zadań szczególnie w obszarze zdrowia publicznego. Co więcej, również Komisja Zdrowia poparła propozycję Prawa i Sprawiedliwości. Słyszeliśmy na sali protesty związków zawodowych, Krajowej Izby Gospodarczej. Dzisiaj składamy poprawkę, która ma utrzymać obecny stan.
Kwestie dotyczące ochotniczych hufców pracy. Cieszę się, że jednak w wyniku siły argumentów Prawa i Sprawiedliwości je pozostawiono, co wcale nie znaczy, że nie uważamy, że nie należy ich reformować. Trzeba je reformować, trzeba również, jak myślę, zmienić nazwę - chociażby na centrum aktywizacji młodzieży.
Dalej, ochrona przyrody i parki krajobrazowe. Projekt przewiduje, że to sejmik województwa będzie decydował o likwidacji, zmniejszeniu i tworzeniu parku krajobrazowego. Prowadzi to do pewnego dualizmu w obszarze ochrony przyrody. Wiemy, że Natura 2000 podlega regionalnym dyrekcjom ochrony środowiska, parki krajobrazowe, które nakładają się obszarowo na Naturę 2000, podlegają samorządowi wojewódzkiemu. W komisji również słyszeliśmy bardzo głośne protesty środowisk ekologicznych, a także obecnych służb parków krajobrazowych, które protestowały tylko poprzez swoją obecność, bo pan przewodniczący, niestety, nie pozwolił im się wypowiedzieć w trakcie prac podkomisji. Instytut na rzecz Ekorozwoju w pewnym sensie wręcz groził interwencją Komisji Europejskiej czy środowisk ekologicznych całej Europy. Protestowały także: Państwowa Rada Ochrony Przyrody, Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Regionów Nadbużańskich. Również komisja ochrony środowiska poparła w tym względzie Prawo i Sprawiedliwość. I tu rodzi się pytanie, dlaczego tak ma być. Być może jest to bardzo interesujące, na te wyjątkowo atrakcyjne tereny czekają już deweloperzy. (Dzwonek) Będziemy składać poprawkę.
Jeszcze sekundę, panie marszałku.
Przebieg posiedzenia