6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień - Poseł Mariusz Błaszczak

6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień (18-12-2007)

2 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2008 (druki nr 16 i 53).


Poseł Mariusz Błaszczak:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Debatujemy dzisiaj nad budżetem pierwotnie przygotowanym przez rząd pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. To był dobry budżet. Był to budżet realizujący program solidarnego państwa, gwarantujący podwyżki dla obywateli, również najuboższych, pozwalający wzmocnić struktury państwa, szczególnie w kontekście zapewnienia bezpieczeństwa Polakom. Mam tu na myśli na przykład podwyżki wynagrodzeń dla policjantów i funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej. Generalnie nakłady na tę sferę wzrastały nominalnie i realnie w porównaniu do lat poprzednich. Budżet uwzględniał także przygotowanie do realizacji procesu modernizacji administracji publicznej, a więc przeprowadzenia procesu, w wyniku którego praca w administracji stałaby się konkurencyjna w porównaniu z innymi zawodami, gdyż dziś w administracji pracują w większości albo pracownicy zbliżający się do emerytury, albo osoby młode, bezpośrednio po studiach, które po uzyskaniu doświadczenia szybko zmieniają pracę.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rządząca koalicja niestety przystąpiła do psucia tego budżetu. Ograniczono nakłady na instytucje publiczne. Na przykład budżet Najwyższej Izby Kontroli po decyzji Komisji Finansów Publicznych jest niższy niż tegoroczny. Rząd pana premiera Tuska deklaruje oszczędności, ale dokonuje ich kosztem instytucji od niego niezależnych, na przykład Sądu Najwyższego, Kancelarii Prezydenta RP, Państwowej Inspekcji Pracy. Dlaczego rząd nie zacznie tych oszczędności od siebie?

    (Głos z sali: Zaczął.)

    Spójrzmy na budżet Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Podczas posiedzenia Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych usłyszałem z ust zastępcy szefa kancelarii deklarację ograniczenia roli kancelarii w rządzie. No cóż, to sprawa wyboru. Jeśli prezes Rady Ministrów chce przekazać działania realizowane dotychczas w kancelarii ministrom, to wybór pana premiera. Na przykład mówiło się o przekazaniu budżetu zadaniowego do Ministerstwa Finansów. Ale dlaczego tylko kosmetycznie zmienia się w związku z tym liczbę stanowisk kierowniczych i liczebność gabinetu politycznego? Dziś w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zatrudnionych mamy więcej sekretarzy i podsekretarzy stanu niż na przykład w grudniu ubiegłego roku. A ówczesna koalicja składała się z trzech podmiotów, dzisiejsza tylko z dwóch. Nakładają się kompetencje. Na przykład mamy szefa gabinetu politycznego, pana ministra Nowaka, ale słyszymy o zatrudnieniu pana Boniego w roli szefa zespołu doradców.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Niesłychane.)

    Dodatkowo pan Boni miałby zajmować się koordynacją prac legislacyjnych. Co w związku z tym będzie robił szef kancelarii prezesa Rady Ministrów czy też jego zastępca? Są osoby, o których zadaniach nic bliżej nie wiadomo, na przykład pan minister Grupiński, pan minister Ostachowicz.

    (Poseł Jarosław Urbaniak: Trzeba przeczytać.)

    Za rządów Prawa i Sprawiedliwości każdy z ministrów miał swoje zadania.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Aby ośmielić rząd do rozpoczęcia oszczędzania od siebie, ponowię wniosek, który składaliśmy na posiedzeniu Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, a który odrzucony został wówczas zaledwie jednym głosem. Mam nadzieję, że czas, który upłynął od tego wydarzenia, wykorzystany został przez posłów na refleksję i tym razem poprawka zostanie przyjęta. Otóż wnioskuję o obniżenie budżetu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o 2704 tys. zł, to jest zmniejszenie liczby stanowisk kierowniczych do ośmiu oraz ograniczenie liczby pracowników gabinetu politycznego do piętnastu. (Oklaski) Kwota jest symboliczna, ale stanowić będzie potwierdzenie w praktyce słów o ograniczeniu wydatków na władzę, a jednocześnie, zgodnie z założeniami mówiącymi o przesunięciu zadań z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do ministerstw, nie wpłynie negatywnie na działanie rządu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Powrót Przebieg posiedzenia