6 kadencja, 32 posiedzenie, 2 dzień (17-12-2008)
12 i 13 punkt porządku dziennego:
12. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny, ustawy Kodeks postępowania karnego, ustawy Kodeks karny wykonawczy oraz ustawy o Policji (druk nr 1276).
13. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny (druk nr 1289).
Poseł Józef Zych:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Proszę pozwolić, że na wstępie odniosę się do wystąpienia pana posła Dery.
Panie marszałku, całkowicie podzielam pogląd pana posła Dery, iż wtedy kiedy są zgłoszone projekty ustaw dotyczące tej samej materii, a tak tłumaczył pan poseł Dera, powinny być one rozpatrywane łącznie. (Oklaski) W obecnej sytuacji, panie marszałku, wnoszę, aby Prezydium Sejmu, no, w tym przypadku jednak marszałek zadbał o to, aby w pierwszej kolejności został rozpatrzony projekt PiS-owski, co umożliwi skierowanie go do komisji do spraw kodyfikacji i wspólne rozpatrzenie. Tak powinien przebiegać proces legislacyjny.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W imieniu Klubu Poselskiego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam opinie i uwagi dotyczące rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny, ustawy Kodeks postępowania karnego, ustawy Kodeks karny wykonawczy oraz ustawy o Policji, druk nr 1276, oraz poselskiego projektu zmiany Kodeksu karnego, druk nr 1289.
Wysoki Sejmie! Analiza przedłożonego Sejmowi jednego i drugiego projektu, a szczególnie rządowego, prowadzi do wniosku, iż chodzi w nich przede wszystkim o działania o charakterze profilaktycznym, do których zaliczyć należy także zaostrzenie odpowiedzialności karnej wobec sprawców przestępstw o podłożu seksualnym, popełnianych wobec małoletnich poniżej 15. roku życia, a także osób najbliższych w rozumieniu art. 201 Kodeksu karnego. Nasuwa się stawiane już wcześniej pytanie, czy to groźne w swoich skutkach zjawisko nabrało takich rozmiarów, iż konieczne jest wprowadzenie zaostrzonych sankcji i zapewnienie właściwego postępowania ze sprawcami czynów zabronionych, skazanymi za przestępstwa skierowane przeciwko wolności seksualnej popełnione w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych. Zdaniem Klubu Poselskiego Polskiego Stronnictwa Ludowego są tu pełne podstawy - wynika to z występującego zjawiska, o którym mówiłem przed chwilą - i czas najwyższy, aby na zjawisko to zareagować skutecznie.
W pełni podzielamy pogląd projektodawcy, w tym przypadku rządu, że celowe jest wprowadzenie nowego środka zabezpieczającego wobec sprawców zbrodni zgwałcenia małoletniego lub najbliższego członka rodziny, polegającego na obligatoryjnym umieszczeniu skazanego w ośrodku prowadzącym terapię farmakologiczną i psychoterapię zmierzającą do obniżenia popędu seksualnego albo skierowaniu go na leczenie ambulatoryjne w celu prowadzenia takiej terapii zmierzającej do obniżenia popędu seksualnego. Jest to działanie profilaktyczne zmierzające do zmniejszenia prawdopodobieństwa popełnienia w przyszłości podobnych czynów. Stosowanie środka zabezpieczającego nie będzie jednak czynnością niejako mechaniczną. Przesłanką, która będzie decydować o orzeczeniu środka zabezpieczającego, a także będzie stanowiła podstawę umieszczenia sprawcy przestępstwa popełnionego w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych w zakładzie zamkniętym lub skierowania na leczenie ambulatoryjne, jest obowiązkowe wysłuchanie przez sąd lekarzy psychiatrów, seksuologa oraz psychologa. Tak szeroka opinia biegłych lekarzy z różnych dziedzin stwarza pełną gwarancję, iż sąd nie popełni pomyłki.
Wysoki Sejmie! Oddzielnym problemem jest kwestia zakwalifikowania przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości skierowanego przeciwko małoletniemu poniżej 15 roku życia, jak również członkom najbliższej rodziny. Projekt przewiduje, iż najpoważniejsze przestępstwa skierowane przeciwko wolności seksualnej, ale przede wszystkim popełnione na szkodę małoletnich lub niepełnoletnich dzieci, powinny stanowić zbrodnię. Takie założenie jest słuszne i zasługuje na poparcie. Propozycja zaostrzenia odpowiedzialności karnej w przypadkach wymienionych w art. 197 § 3 Kodeksu karnego, a więc zgwałcenia osoby małoletniej poniżej 15 roku życia oraz przestępstwa zgwałcenia wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, będą zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata, natomiast przestępstwa kazirodztwa, o którym mowa w art. 201 Kodeksu karnego, w typie podstawowym zagrożone będą karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Wysoki Sejmie! Propozycja zawarta w art. 95a § 1 Kodeksu karnego, która przewiduje możliwość i potrzebę terapii farmakologicznej i psychoterapii w zakładzie zamkniętym lub w leczeniu ambulatoryjnym, a zwłaszcza terapii farmakologicznej, wywołuje w pewnych kręgach społecznych dyskusje i zastrzeżenia. Takie leczenie traktuje się błędnie jako tzw. chemiczną kastrację, o czym tu już przed chwilą koledzy mówili; sądzę, że do tego tematu przyjdzie nam wrócić. W tym miejscu należy przypomnieć, że taka terapia nie będzie mogła być stosowana, jeżeli jej przeprowadzenie spowodowałoby poważne niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia skazanego. Nie wydaje się, aby terapię taką miano stosować bez dokładnego zbadania stanu zdrowia skazanego i bez upewnienia się, czy może ona przynieść spodziewany skutek. Projektowana ustawa wprowadza także niezbędne zmiany w Kodeksie postępowania karnego, przykładowo zmiany zaproponowane w art. 202 § 3 Kodeksu postępowania karnego mają na celu umożliwienie sądowi, a w postępowaniu przygotowawczym prokuratorowi, powołania z urzędu biegłego lekarza seksuologa do udziału w wydaniu opinii o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego o popełnienie przestępstwa z zakresu zaburzeń preferencji seksualnych.
Wysoki Sejmie! Projekt poselski zasługuje także na poparcie. Chciałbym tutaj w pewnym sensie odnieść się także do opinii Krajowej Rady Radców Prawnych, która, jak sądzę, wychodziła z nieco innego założenia, a mianowicie wyrażając negatywną opinię, miała na myśli to, iż dotychczasowe przepisy pozwalają na podjęcie pewnych czynności. Jeżeli przyjmiemy, uwzględnimy przedstawienie przez panią poseł Jarugę-Nowacką jako przedstawiciela wnioskodawców tego ˝Misiaczka˝, dziś zohydzonego, a tak niegdyś uwielbianego przez dzieci, i wszystkie takie sytuacje, to można mieć poważne wątpliwości, czy nie można potraktować tego problemu jako czynności zmierzającej już do zrealizowania określonego celu. Na pewno jest to delikatny temat, jest to pewna granica. Warto by się nad tym zastanowić, niemniej wprowadzone tu regulacje na pewno wyjaśnią jednoznacznie sprawę.
Dzisiaj jakoś przyszła taka moda, że zaczynamy dla zjawisk negatywnych szukać usprawiedliwienia i traktować je jako pozytywne. W ostatnim czasie w jednym z tygodników, który ładnie nawiązuje do problematyki rodziny, przeczytałem artykuł pewnego duchownego, oczywiście nie Kościoła rzymskokatolickiego, który wprowadza nowe pojęcie pozytywnej zdrady - pozytywnej zdrady małżeńskiej. I on mówi, mniej więcej w takim właśnie tonie, że jeżeli dwoje ludzi na to się zgadza i sprawia im to, co więcej, przyjemność, to o czym my mówimy. I dalej argumentuje, że w pewnym sensie ta pozytywna zdrada może prowadzić do tego, że się lepiej czują, że w ogóle w rodzinie wtedy zaczyna wszystko grać, że pracują lepiej itd. A więc, myślę, jest tu pewne zjawisko, na które warto zwrócić uwagę.
I wreszcie: pani poseł wnioskodawca tak pięknie tutaj mówiła, szkoda tylko, że całe społeczeństwo, a w każdym razie ci, którzy są do tego zobowiązani, pewnie nie słyszeli (Dzwonek) tego, bo dziś trzeba by rozpocząć edukację wszystkich, rodziców, społeczeństwa, na każdym odcinku - wtedy oprócz przepisów moglibyśmy mieć efekty. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia