6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień - Poseł Tadeusz Cymański

6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień (18-12-2007)

2 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2008 (druki nr 16 i 53).


Poseł Tadeusz Cymański:

    To nie jedyna informacja i nowość. Jeśli chodzi o Najwyższą Izbę Kontroli - co byśmy nie mówili, jedną z najbardziej szanowanych, zacnych instytucji - to pomimo to, że mieliśmy różne kadencje, rządziły różne ekipy, proszę sprawdzić w annałach, nigdy nie było czegoś takiego, aby w tak agresywny sposób uciąć 33 mln zł. Fakt, iż pani Pitera, szukając popularności i emocji, przedstawia kolejne propozycje, chce nawet łączyć CBA z NIK, to nie powód, żeby w tak nieodpowiedzialny sposób niszczyć państwo. Państwo jest potrzebne, trzeba to państwo uczynić sprawnym. Ubóstwo tak, dziadostwo nie. Wasze wyczyny powodują, że bardzo wiele instytucji będzie miało problem nawet z regulowaniem podstawowych rachunków, faktur, zabraknie im nawet na podstawowe działania.

    (Poseł Romuald Ajchler: Może o to chodzi.)

    Czy o takim państwie mówimy? Platforma w ramach niechęci do państwa próbuje to państwo sekować. (Oklaski) Państwo jest jednak potrzebne, tylko nie państwo drogie, z przerostem, ale sprawne i nowoczesne, a to też kosztuje. Myślę, że do popularności można dążyć przed wyborami, teraz już nie czas na to. Naprawdę proszę o ochłonięcie i mądre decyzje.

    Jeden z komentatorów, zresztą bardzo znany socjolog, powiedział, że Platforma tak bardzo nie lubi państwa, ale teraz tym państwem kieruje. To tak, jakby wegetarianin został dyrektorem rzeźni. (Wesołość na sali, oklaski) Dość ostre i uszczypliwe porównanie - napisał to chyba Marek Migalski - ale oddające coś z istoty rzeczy.

    Teraz następny szczegół, to już broszka pana posła Szulca, w jego kierunku się kłaniam, bo to bardzo cenna uwaga. Dlaczego poprzednia ekipa, wspólnie z dużą częścią parlamentu, dokonała znacznej redukcji składki rentowej? Przecież w sytuacji zmiany tempa wzrostu gospodarczego sztywny budżet wydatków - musimy przekazać z budżetu do FUS 24 mld zł - może się obrócić przeciwko nam. Panie pośle, trzeba zrobić całościową analizę. Ile na redukcji składki rentowej zyska najlepiej opłacany pracownik, zresztą przyjaciel premiera, pan Jan Krzysztof Bielecki? Zyska tyle, co poseł, nie więcej, bo jest limit składki ZUS-owskiej do 30-krotności średniego wynagrodzenia, a więc ponad 3 tys. Jeśli o te same 5% zmniejszymy podatek, to ile zyska, panie pośle? Właśnie, to dla bogatych, o nich myślicie, a nie o biednych. To są fakty.

    Można nawet powiedzieć więcej. Przecież nie tak dawno się tu użalano, że wysoka ulga rodzinna będzie rzeczą straszną, bo wielu biednych nie będzie mogło z niej skorzystać. Gdybyśmy zmniejszyli nie składkę rentową tylko PIT, to jak by wyglądali ci najbiedniejsi wychowujący dzieci i niewiele zarabiający? Mieliby jeszcze mniejsze możliwości. Mówię o tym, że czego jak czego, ale szerszej analizy i głębokiej troski o przeciętnego, powtarzam, przeciętnego człowieka życzyłbym zwłaszcza partii, która w tej chwili wspólnie z PSL decyduje o losach państwa. Nie sztuką jest mamić ludzi, obiecywać. Sztuką jest pamiętać o nich po wyborach. Patrzę na ten problem właśnie w ten sposób i o to proszę, apeluję.

    (Poseł Tadeusz Tomaszewski: A 3 mln mieszkań?)

    Jeżeli mówimy o mieszkaniach, to tak, 3 mln mieszkań - tu prowokacja się udała, reaguję na nią. Rzeczywiście w swoim programie mieliśmy odwagę postawić poprzeczkę bardzo wysoko, na osiem lat. Nie udało nam się, mieliśmy tutaj rzeczywiście niepowodzenia, ale podjęliśmy kilka prób, pewne środki zostały skierowane na dopłaty, żeby dostęp do mieszkania, domu uczynić łatwiejszym nie tylko dla najbogatszych.

    (Poseł Romuald Ajchler: Nie udało się.)

    Chciałbym powiedzieć coś innego. Przed chwilą moja koleżanka, pani Aleksandra Natalli-Świat mówiła, że Platforma użalała się, jak to możliwe, że zmniejszono skromne środki na wspieranie budownictwa indywidualnego. Chciałbym jednak, nawet polemizując z nią, przypomnieć, że premier w exposé powiedział o państwie: państwo nie jest od tego, żeby budować, mają to robić sami obywatele. Platforma wszystko chce przekazać w ręce obywateli. Może jest to dobre działanie, które uaktywni społeczeństwo obywatelskie, ale rola państwa jest i będzie potrzebna, aby wspierać tych, którzy sami sobie po prostu nie poradzą. To nie są ci, którzy zarabiają 20 tys. tylko 2 tys. miesięcznie. Trzeba o tym pamiętać. Te wszystkie drobne rzeczy rzucają nowe światło, a tak naprawdę kładą się cieniem i zmuszają Platformę do wyjścia i pokazania prawdziwych intencji.

    Może tu jest niewiele wielkich decyzji. Ten budżet rzeczywiście nie jest całkowicie demontowany, ale te zmiany, te wypowiedzi wreszcie, te stanowiska, one źle wróżą, źle wróżą przede wszystkim wyborcom, bo o nich tak naprawdę mówimy przy okazji budżetu. Nawet w sprawie retorycznej. Jedna z poprawek dotyczy zmiany programu: ˝Zero tolerancji˝ na ˝Bezpieczna szkoła˝ - taka sobie niewinna, mała poprawka, właściwie to nawet nie ma o czym mówić, ale to jest też znamienne, to jest sfera już tego typu, gdzie nie chcemy: zero tolerancji, dodajmy - dla przemocy, dla ekscesów, dla zatroskanych, przerażonych dzieci, zero tolerancji dla przyczyn. Lepiej - milusińska nazwa ˝Bezpieczna szkoła˝, ciepełko, zaufanie. Nie, pewne rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Nie będziemy o to toczyć sporu, ale zwracamy uwagę, żeby z wielką szczegółowością się przysłuchiwać, a jeszcze lepiej: przypatrywać, a jeszcze lepiej: z kalkulatorem liczyć ile, dla kogo i co wyniknie z naszych tutaj manewrów budżetowych.

    Wreszcie sprawa rzetelności. Zostały zapisane nie tylko moje słowa, bo wszystko tu jest rejestrowane, ale i inne wypowiedzi. W klubowym wystąpieniu pani Skowrońskiej - to jest do sprawdzenia, była mowa o 3%, a będzie 17%. Przy czym przy siedemnastce bardzo zręcznie posłanka dodała - z uwzględnieniem składki rentowej. A te 3 to co? Bez uwzględnienia składki rentowej?

    (Poseł Jakub Szulc: No tak.)

    To jest w porządku, panie pośle? Tak się robi? Tak się prezentuje publicznie materiały? A więc było 3, a jest 17? Nie, my chcemy rzetelnego przedstawienia, o co się już tutaj upomniały pani Rafalska i niektóre koleżanki.

    (Poseł Jakub Szulc: Kwota wolna od podatku. Mówi to coś panu?)

    Nie można w ten sposób. Zdarzają się błędy, daj Boże, żeby to był błąd, ale takich przypadków w wystąpieniach jest więcej i my przeciwko temu będziemy protestować i będziemy żądali tutaj wyjaśnień. Jakie rzeczywiste są propozycje, bo byliśmy za zwiększeniem i doceniamy zwiększenie nakładów dla nauczycieli. Doceniamy to i to jest pozytywne, ale nie można dyskredytować pozycji wyjściowej, projektu wyjściowego, i przedstawiać się w roli, że mamy pięciokrotnie wyższy wskaźnik wzrostu nakładów dla nauczycieli. Ja odsyłam do stenogramu, bo z wielką uwagą słuchałem tego, bardzo dokładnie.

    Jeżeli chodzi o sprawę nakładów i prowadzenia prac na budżetem. Mnie to było oszczędzone, ale jeśli jest prawdą, a myślę, że jest, bo nikt nie zaprzeczył, że w toku prac nad budżetem - bo tutaj ktoś mówił, że mnie nie było na posiedzeniu tej komisji - były takie sytuacje, że jedna z poprawek dotycząca 86 mln zł...

    (Poseł Romuald Ajchler: Ale pan śledził wszystko, co było. Tak, panie pośle?)

    ...była przedstawiona i uzasadnienie było takie, że wykaz jest w dwunastostronicowym załączniku, który to załącznik na posiedzeniu komisji finansów był w jednym tylko egzemplarzu i czas rozpatrzenia tej poprawki był w granicach jednej minuty, to jest pytanie podstawowe, czy chodziło o tego typu standardy rozpatrywania i pracy nad budżetem?

    (Poseł Jakub Szulc: A wy jak robiliście? )

    Panie pośle, jeżeli Platforma chce uzasadnić swoje postępowanie, że tak było albo inni byli tacy sami, czy też to robili, to gratuluję. To są naprawdę te same standardy. Miało być lepiej. To jak to w końcu jest?

    (Poseł Jan Kulas: Te same standardy.)

    Będzie dopiero lepiej, dziękuję, dobrze. W każdym bądź razie chciałbym powiedzieć jedno. Tym, co zacząłem, tym chcę skończyć. Mianowicie największą grupą społeczną jest grupa emerytów i rencistów. W przyjętej ustawie wspólnie w parlamencie przyjęliśmy, że wskaźnik waloryzacji będzie oparty na inflacji oraz co najmniej 20% realnym wzroście płac. Proszę pamiętać, że redukcja składki rentowej nie dotyczy prawie dziesięciomilionowej rzeszy emerytów, rencistów. Wzrost kosztów utrzymania jest realny i konkretny, większy niż założenia makroekonomiczne. To są pewne fakty. Czeka nas zima, być może łagodna, daj Boże, ale za kilka miesięcy przyjdzie do waloryzacji. To rząd będzie negocjował wskaźnik tej waloryzacji i są możliwości prawne, żeby waloryzacja była, może niewielka, może wzrost o 1%, może o 0,5% - to są duże pieniądze, ale tu widać wysiłek i troskę o człowieka, a nie o redukcję i wskaźnik długu publicznego. I myślę, że czas jest, żebyśmy teraz o tym pomyśleli, może nawet czas temu sprzyja, bo to jest czas adwentowy. Wiemy, jest powiedzenie: prostujcie ścieżki wasze - to można różnie rozumieć, nawet bardzo liberalne ścieżki.

    (Poseł Zbigniew Chlebowski: Cynizm.)

    (Poseł Jakub Szulc: Liberalne są proste.)

    Możecie być lepsi i my będziemy was krytycznie oceniać, do tego będziemy was zachęcać. Mamy nadzieję, że jednak uda się jeszcze w toku dalszej pracy i w toku najbliższych miesięcy znaleźć większe środki dla tych najbardziej spauperyzowanych grup społecznych. Ostatnie informacje, również prasowe, vide: artykuł w ˝Rzeczpospolitej˝, ale również dane statystyczne pokazują bardzo niepokojące zjawisko. Przy generalnie dużej dynamice i wzroście płac realnych następuje niestety coraz większe rozwarstwienie społeczne. Coraz większa jest dynamika najlepiej zarabiających, średnio zarabiających, natomiast niestety zwiększa się liczba osób, które są poniżej średniej. To jest wielki problem społeczny, to ma związek również z demografią i z innymi zagadnieniami, bo w budżecie, jak powiedziałem na początku, można zobaczyć wszystko, ale dlatego tak bardzo to jest sprawa odpowiedzialności.

    Kończąc, chciałbym jeszcze zwrócić się do pana marszałka w takiej sprawie. Otóż uważam, że tego typu debaty, jak debata nad budżetem, mogłyby być jednak debatami długimi. Nie tylko dlatego, że lubimy...

    (Poseł Jan Kulas: Trzeba było się podzielić.)

    Ja nie mówię o sobie. Nie wiem, jak w państwa klubach, ale w moim klubie bardzo wiele koleżanek, kolegów chciałoby zabrać głos, a nie mieli tej możliwości. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Powrót Przebieg posiedzenia