6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień - Poseł Jakub Szulc

6 kadencja, 4 posiedzenie, 1 dzień (18-12-2007)

2 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2008 (druki nr 16 i 53).


Poseł Jakub Szulc:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Najpierw chciałem się odnieść w kilku słowach do tego, co pan prezes powiedział. Oczywiście jest tak, że większość z nas nie jest zadowolona z trybu procedowania nad projektem budżetu państwa na rok 2008, ale my tutaj w dużej mierze również zostaliśmy postawieni w takiej, a nie innej sytuacji. Czas nas gonił. Stąd przypuszczam, że takie, a nie inne decyzje podejmowane w takim, a nie innym trybie. Natomiast cięcia i ograniczenia dotyczą wszystkich działów administracji, tak że nie tylko Sąd Najwyższy został tutaj poszkodowany.

    Natomiast nie zgadzam się z posłem Janem Łopatą, moim przedmówcą, który stwierdził, że projekt budżetu państwa na rok 2006 był projektem osieroconym. Otóż projekt ten nie był projektem osieroconym, bo jakkolwiek posłowie Prawa i Sprawiedliwości, głosując za tym projektem, mówili o tym, że jest to projekt nieprzygotowany w taki sposób, w jaki oni by sobie życzyli, dopiero w projektach budżetu na rok 2007 i kolejnych będzie odzwierciedlona w pełni polityka solidarna Prawa i Sprawiedliwości. Niemniej, z tego, co ja sobie przypominam, Sojusz Lewicy Demokratycznej, i owszem, do projektu na rok 2006, przygotowany przez rząd pana Belki i pana ministra Gronickiego, jak najbardziej się przyznawał i głosował za tym projektem. Szkoda, że nie ma posłanki Błochowiak, która, mówiąc o projekcie budżetu na rok 2008, zaznaczyła, że budżet jest od tego, żeby realizować określone cele i że nauczycielom należą się podwyżki, podobnie jak innym grupom społecznym. Oczywiście, że tak. I co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Ale druga strona medalu jest taka, że żeby móc z tych możliwości skorzystać, tzn. żeby móc te pieniądze dać, trzeba je skądś najpierw wziąć. W związku z tym siłą rzeczy funkcjonujemy w warunkach, kiedy mamy w zasadzie nieograniczone oczekiwania w porównaniu do bardzo ograniczonej ilości środków. Stąd pytanie do pani posłanki Błochowiak i do klubu Lewica i Demokraci: Dlaczego w takim razie te wszystkie ważkie zadania społeczne nie były spełnione w projekcie budżetu na rok 2006, który był przygotowywany, tak jak już wspomniałem, przez rząd, który był popierany przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, i projekt ten znalazł poparcie posłów właśnie Sojuszu Lewicy Demokratycznej w poprzedniej kadencji na przełomie 2005 i 2006 r.?

    Kolejna sprawa, już w odniesieniu do wystąpienia mojej kolejnej przedmówczyni, pani przewodniczącej Natalli-Świat, która namawiała nas do tego, żebyśmy popierali poprawki, które będą zgłoszone przez klub Prawa i Sprawiedliwości w drugim czytaniu, w tym także poprawki regionalne. No, jest to swego rodzaju kuriozum. Dlaczego państwo w tym momencie do tego budżetu przygotowujecie poprawki, tak jak zgłosiliście w pracy w komisji ponad 100 wniosków? Z tego, co rozumiem, teraz, przy okazji drugiego czytania, zgłosicie kolejnych kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset poprawek. Przecież to państwo ten budżet przygotowywaliście, przecież to wy przede wszystkim powinniście być z projektu tego budżetu zadowoleni. Skąd w takim razie niedostateczne wydatki chociażby na szkolnictwo wyższe, pani przewodnicząca? (Oklaski)

    Odnośnie do poprawek regionalnych. Pani przewodnicząca, pani raczyła powiedzieć, że w większości przypadków będą to poprawki dotyczące inwestycji możliwych do realizacji. Ja jednak sugerowałbym przepatrzenie...

    (Poseł Aleksandra Natalli-Świat: Powiedziałam, że sprawdziliśmy większość z nich...)


Powrót Przebieg posiedzenia