6 kadencja, 59 posiedzenie, 2 dzień (21-01-2010)
10 punkt porządku dziennego:
Informacja rządu na temat polityki rozwoju (druk nr 2671).
Poseł Jerzy Polaczek:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Panie i Panowie! Kilka zdań komentarza do informacji rządu na temat polityki rozwoju. Uważnie słuchałem moich przedmówców i z zaplecza rządowego, i z opozycji. W gruncie rzeczy z tych wypowiedzi wyłania się taki oto obraz, że jeśli chodzi o ostatnie dwa lata sprawowania rządów przez pana premiera Donalda Tuska, najważniejszym dokumentem, który jest punktem odniesienia do tego dokumentu, co do, że tak powiem, treści, de facto, i co do formy i treści również debaty, jest obecnie w ocenie moich przedmówców ˝Raport Polska 2030. Wyzwania rozwojowe˝, który, przypominam, powstał w biurze ministra bez teki, pana ministra Boniego. Dokument ten jest bardzo dobrze oceniany przez ekspertów, przez środowiska opiniotwórcze, myślę, że również przez bardzo wielu posłów, niezależnie od umiejscowienia politycznego. Tylko nasuwa się pytanie, jakie z tego płyną wnioski, jeśli chodzi o wiele innych działań czy tę politykę konkretu, która powinna wynikać z tego rodzaju raportu i diagnozy, która tam została zawarta. Gdyby zestawić to z pewną polityką konkretu, jeśli chodzi na przykład o drugi punkt tego raportu, który odnosi się do sytuacji demograficznej, to co można by dzisiaj powiedzieć w odniesieniu do wniosków, które wynikają z tego raportu? To anarchistyczna polityka ministerstwa pracy i pani minister Fedak, która kieruje do opinii publicznej, do milionów Polaków przekaz prowadzący wprost do wysunięcia wniosku o demontażu reformy emerytalnej z 1999 r. Mówię o pewnym przykładzie, ponieważ jeśli chodzi o inne działania poza ustawą dotyczącą emerytur pomostowych, trudno tu wskazać na coś trwałego.
Chcę się odnieść do kilku kwestii w ramach czasu mojego wystąpienia, a jeśli pani marszałek pozwoli, może dwie minuty dłużej. Po pierwsze, na pewno elementem kontynuacji są prace rządu, które porządkują strategie rozwojowe, zmniejszają ich liczbę do dziewięciu. To jest też efekt wprost ustawy z grudnia 2006 r. o zasadach polityki rozwoju. Natomiast odpowiedź na pytanie, jak to się przekłada na praktykę, łączy się z odpowiedzią na pytanie, czy dobrze został wykorzystany czas. I tu się pojawiają bardzo istotne wątpliwości. Rozumiem metodologię przygotowania tego dokumentu, który stanowi dzisiaj podstawę w dyskusji. Można by powiedzieć, że to taka wizja rozwoju Polski z lotu ptaka, opracowana na podstawie szeregu dokumentów przyjętych przez rząd, a przynajmniej przez niektóre resorty. Jednak w tym dokumencie brakuje jednego elementu, z punktu widzenia praktycznego i strategicznego, mianowicie oceny rządu dotyczącej stanu zdolności jednostek wdrożeniowych do realizacji tych najważniejszych zadań. Mamy tu czarną dziurę. Myślę, że rząd, również na własne potrzeby, powinien to zanalizować i dokonać oceny stanu przygotowań, czy może lepiej byłoby powiedzieć stanu zdolności instytucjonalnej realizacji wyzwań rozwojowych programów operacyjnych przez najważniejsze jednostki wdrożeniowe, czy to w obszarze programu ˝Innowacyjna Gospodarka˝, czy w obszarze programu ˝Infrastruktura i środowisko˝ itd. Posłużę się tu przykładem. Jeśli ten fundamentalny dokument, który odwołuje się również do diagnozy raportu pana ministra Boniego (Dzwonek), zawiera kwestie modernizacji infrastruktury transportowej, to, czego rząd nie dokonał, a powinien robić w ramach pewnej strategii, to konieczna jest aktualizacja tego programu. Jeśli w obszarze finansów publicznych w ciągu dwóch poprzednich lat nie wykorzystało się środków, w 2008 r. ok. 7 mld zł, w ubiegłym ponad 10, zgodnie z przyjętym programem rządowym, to tworzy to i będzie to tworzyło gigantyczne napięcia w finansowaniu wielu projektów, zwłaszcza drogowych, przy zmianie tej zwrotnicy, która nastąpiła, jeśli chodzi o sposób finansowania całego programu. Teoretycznie można sobie wyobrazić, że w 2012 r. z uwagi na skumulowanie się zaszłości zaistnieje jednorazowa potrzeba wydatkowania na przykład ok. 40 czy 42 mld zł, jak wskazują na to niektóre wnioski.
Druga kwestia. Myślę, że w ramach działań strategicznych rządu istnieje potrzeba informacji czy pewnego uzupełnienia, jeśli chodzi o rekomendacje dotyczące interesów Polski wewnątrz Wspólnoty Europejskiej, zwłaszcza kwestie korekty europejskich korytarzy transportowych. Na to bym zwrócił uwagę choćby w kontekście tego, co jest w tym dokumencie zasygnalizowane, kiedy mówi się o tym, że potrzebą i wyzwaniem Wspólnoty Europejskiej i Polski w ramach tego jest utrzymanie polityki spójnościowej na dotychczasowych zasadach. Trzeba po prostu wtedy odnosić się do pewnego konkretu. A przykładem, można powiedzieć, ilustrującym potrzebę zrównoważonego rozwoju jest choćby kwestia pewnego wysiłku w celu sfinalizowania wielkiego projektu budowy nowego układu transportowego w Polsce wschodniej - mówię o S19 - we współpracy z Litwą, Słowacją, Węgrami. To jest de facto obecnie w tym obszarze strategicznym, transportowym jedyny i najważniejszy wkład Polski również w działania na polu międzynarodowym.
Kończąc, chciałbym podać dwa inne przykłady, jeśli pani...
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra)
...jeśli pan marszałek jeszcze minutę pozwoli...
Przebieg posiedzenia