4 kadencja, 50 posiedzenie, 3 dzień (13.06.2003)
28 punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie wniosku prezesa Rady Ministrów o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wotum zaufania Radzie Ministrów (druk nr 1672).
Poseł Kazimierz Marcinkiewicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Przedstawił pan już dwa budżety państwa. Pierwszy, zgoda, był tworzony szybko, drugi, na rok bieżący, miał być już przełomowy, miał naprawiać finanse państwa, miał prowadzić do rozwoju. Po prawie dwóch latach rządów, po dwóch pańskich budżetach okazuje się, jak przed chwilą pan powiedział sam, że naprawa finansów publicznych jest konieczna. Tak, jest konieczna, zgoda, bo rzeczywiście problemy były zamiatane pod dywan. Mamy wielkie i rosnące bezrobocie, 3300 tys. obywateli, mamy bardzo słabą produkcję, mamy, niestety, ale nikły wzrost gospodarczy, niższy niż zakładany, i ciągle to denerwujące liczenie właściwie tylko na to, że w Europie drgnie, w budżecie też. Deficyt zbyt duży, środków na rozwój infrastrukturalny jak kot napłakał, za to fundusze państwowe żyjące jak pączki w maśle, zupełnie, a w agencjach, których podobno miało nie być, środki finansowe są marnotrawione również w sposób zastraszający. Zapowiedział pan w ubiegłym roku, że w styczniu będzie program naprawy finansów państwa, nic z tego nie wyszło, dziś dopiero pan powołuje nowego premiera, a zmian trzeba dokonać. Taki jest interes Polski i Polaków. Ale czy pan jest wiarygodny, jeśli chodzi o dokonanie tych zmian? W tym Sejmie trudno jest powołać rząd bez SLD, to jest prawda, ale czy pański upór, czy pańskie, panie premierze, przyspawanie do stanowiska wynika z takiego oto myślenia, że to pan tworzył SLD przez wiele lat, że jeździł od każdego powiatu do każdej gminy, że zna pan wszystkich...
Przebieg posiedzenia