4 kadencja, 50 posiedzenie, 3 dzień (13.06.2003)
28 punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie wniosku prezesa Rady Ministrów o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wotum zaufania Radzie Ministrów (druk nr 1672).
Prezes Rady Ministrów Leszek Miller:
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Wnosząc o udzielenie przez Wysoki Sejm w trybie art. 160 konstytucji wotum zaufania dla Rady Ministrów, czuję się w obowiązku poruszyć w ramach uzasadnienia tego wniosku trzy podstawowe problemy.
Po pierwsze: Dlaczego wystąpiłem o wotum zaufania dla Rady Ministrów?
Po drugie: Jak oceniamy dzisiaj sytuację Polski i Polaków?
Po trzecie: Jak Rada Ministrów zamierza wykorzystać potwierdzenie przez Wysoką Izbę zaufania, jeśli oczywiście ono nastąpi?
Powód złożenia wniosku o wotum zaufania dla Rady Ministrów jest jeden, ale za to zasadniczy. W Polsce bowiem powstała zupełnie nowa sytuacja. Sukcesem zakończyliśmy etap walki o prawo do członkostwa w Unii Europejskiej i osiągnęliśmy najlepsze tego warunki.
Decyzja podjęta przez społeczeństwo polskie, upoważniająca prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do ratyfikacji traktatu o przystąpieniu naszego państwa do Unii Europejskiej, stworzyła nowe możliwości, ale także nowe trudne wyzwania w równej mierze dla rządu, jak i dla parlamentu. Polska po raz drugi po przemianach 1989 r. ma swoje pięć minut w historii. Tak jak wówczas, kiedy rozpoczynaliśmy wielką transformację na mocy woli i wielkiej narodowej nadziei, tak i dzisiaj istnieje możliwość uruchomienia drugiej fali wzmacniającej nasze siły. Uszanowanie woli narodu jest obowiązkiem polityków, bez względu na ich osobiste i grupowe przekonania. Prawdziwe poszanowanie demokratycznego werdyktu: tak dla Polski w Unii Europejskiej, oznacza wykorzystanie czasu i wszystkich możliwości, tak aby Polska weszła do Unii Europejskiej w najlepszej z możliwych kondycji, aby nasz kraj dobrze wykorzystał szanse członkostwa i aby wygrywał to członkostwo dla Polski, Polaków i Europy. Chodzi o to, aby Polska zdobyła właściwe jej i należne jej miejsce z uwagi na nasz potencjał, naszą wielkość i naszą dumę narodową, żeby zdobyła właściwe miejsce w rodzinie 25 państw i 450 milionów obywateli rozszerzonej Unii Europejskiej.
Jestem głęboko przekonany, że - przy pełnym poszanowaniu konstytucyjnej zasady podziału i równowagi władzy - dla realizacji czekających Polskę zadań niezbędne jest jak najlepsze współdziałanie między Sejmem i Radą Ministrów, między rządem, parlamentem i prezydentem Rzeczypospolitej. Sejm i zasiadające w nim kluby parlamentarne muszą wiedzieć, czego mogą oczekiwać od Rady Ministrów. Rada Ministrów musi zaś wiedzieć, na kogo w Sejmie może liczyć w trakcie prowadzenia polityki wewnętrznej i zagranicznej. Taką wiedzę powinno również mieć całe nasze społeczeństwo. Konstytucyjna instytucja wotum zaufania dla Rady Ministrów stwarza dobre warunki dla wyjaśnienia tych kwestii. Daje możliwość samookreślenia się ze strony wszystkich ugrupowań parlamentarnych. To jest weryfikacja, ale także okazja do określenia swoich poglądów.
Naturalny w warunkach demokracji spór polityczny nie musi i nie może być dla tego współdziałania utrudnieniem nie do pokonania. Rywalizacja między opozycją i rządem nie powinna być celem samym w sobie. W tej rywalizacji nikt nie powinien tracić z oczu najważniejszego sensu i przesłania polityki, pozytywnego rozwiązywania problemów ludzi i kraju.
W istniejącej nowej sytuacji potrzebne jest zakreślenie mapy politycznej sił i ugrupowań, dla potrzeby wspólnej pracy, zakreślenie mapy politycznej sił i ugrupowań, które są w stanie wznieść się ponad tradycyjne podziały i utrwalone urazy. W imieniu Rady Ministrów taką gotowość do takiej pracy deklaruję.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Druga kwestia dotyczy stanu spraw w Polsce w połowie 2003 r. Od rozpoczęcia pracy kierowanego przeze mnie rządu minęło 20 miesięcy. To nawet nie połowa kadencji, ale mimo to, mimo że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby dokonywać pełnych podsumowań, kilkoma ocenami pragnę się z Wysoką Izbą podzielić.
Po pierwsze, pragnę podkreślić, że zdajemy sobie sprawę ze stanu nastrojów społecznych. Rozumiemy źródła lęków o przyszłość, rozumiemy obawy o utratę pracy i możliwość utrzymania pozycji materialnej.
Wiemy, że są uzasadnione narzekania na korupcję, biurokratyczne bariery oraz na ograniczenia dla ludzkiej inicjatywy i przedsiębiorczości. Wiemy, jak krytycznie nasi obywatele odnoszą się do jakości i stylu uprawiania polityki w Polsce i jak surowo oceniają rząd i parlament, premiera i ministrów, działaczy samorządowych, posłów i senatorów.
Obywatele naszego kraju uznają, że za dużo energii poświęca się walce o własne polityczne wpływy, za mało zaś rozwiązywaniu spraw ludzi. Zbyt często polskie społeczeństwo traktowane było, i jest, jako wyborczy elektorat, a zbyt rzadko jako obywatele Rzeczypospolitej, ze swoimi troskami, problemami i oczekiwaniami. Tak było wczoraj, ale nie musi być tak jutro. Osobiście sądzę - także rząd, który reprezentuję, także koalicja, która popiera ten rząd - że mamy wystarczająco dużo cudzych i przede wszystkich własnych doświadczeń dla starań, aby jutro było lepsze niż wczoraj.
Po drugie, są obszary, w których mimo podejmowanych działań efekty są wciąż małe albo niewystarczające. Należą do nich sprawy związane z rozwojem infrastruktury, gdzie mimo uproszczeń w przeznaczeniu terenów nie uzyskaliśmy aprobaty Sejmu dla pozyskiwania dodatkowych środków na budowę dróg i autostrad. Nowa inicjatywa w tej kwestii jest w drodze do Sejmu. Sprawy związane z ochroną zdrowia, gdzie mimo uporządkowania wielu spraw związanych z ujednoliceniem polityki zdrowotnej, profilaktyką, jeśli chodzi o nad dzieci i młodzież, nadal przecież utrzymują się napięcia finansowe i pracownicze; z obsługą rolnictwa, gdzie mimo stałego wzmacniania konkurencyjności gospodarstw i jakości produkcji przez preferencyjne kredyty i dopłaty oraz uruchomienie programu SAPARD nadal występują patologie związane ze skupem i przechowywaniem zbóż, skutecznością interwencji na rynku rolnym i niepewnością co do terminowego przygotowania systemu IACS. Także sprawy związane z nadzorem właścicielskim w obszarze skarbu państwa, gdzie nadal widać potrzebę zwiększenia skuteczności i powiązania poziomu zarobków kierownictw spółek z realnie uzyskiwanymi przez te spółki efektami.
Po trzecie, są liczne dziedziny, w których 20 miesięcy działania obecnego rządu to bez wątpienia czas dobrze wykorzystany. Wspomnę tylko o niektórych. Ożywia się gospodarka. To prawda, że symptomów tego ożywienia nie widać jeszcze w domach Polaków. Na to trzeba więcej czasu. Priorytetowi, jakim są nowe miejsca pracy i nowoczesne technologie, podporządkowaliśmy negocjacje offsetowe oraz starania o pakiet propozycji biznesowych dla polskich firm w Iraku. Produkt krajowy brutto rośnie ponad 2%. Przypomnę, że kiedy obejmowaliśmy ster rządów, rósł w tempie 0,2%. Eksport rośnie w tempie 12%, produkcja przemysłowa - w tempie 6%. Jest niski deficyt na rachunku obrotów bieżących, jest także niska inflacja. To są symptomy ożywienia. Polska gospodarka po długim okresie zastoju zaczyna wchodzić pomału, powoli, ale systematycznie, na ścieżkę szybkiego rozwoju gospodarczego. Tę tendencję trzeba utrzymać, utrwalić i powiększyć.
Zaczyna przynosić wymierne rezultaty rządowa strategia społeczno-gospodarcza ˝Przedsiębiorczość - Rozwój - Praca˝. Przy ocenach jej dotyczących pamiętać trzeba, że od rozpoczęcia realizacji strategii upłynęło 14 miesięcy, zaś w życie weszło dopiero 45 ustaw, to znaczy nieco więcej niż połowa przewidzianych. Uruchomiony został program ˝Pierwsza praca˝ stwarzający absolwentom ułatwienia w podjęciu pierwszego zatrudnienia. Program ten zaowocował udziałem ponad 140 tys. absolwentów w aktywnych programach rynku pracy, a prawie 0,5 mln skorzystało z usług informacji, poradnictwa zawodowego i pośrednictwa pracy. Zrealizowano plan działań antykryzysowych w dziedzinie ochrony i tworzenia miejsc pracy, w tym zwiększyło się zaangażowanie banków w restrukturyzację przedsiębiorstw i stworzono przejrzyste reguły postępowania upadłościowego. Wprowadzono kredyt podatkowy dla nowo utworzonych przedsiębiorstw dających nowe miejsca pracy i uelastyczniono Prawo pracy. Wzmocnieniu uległ system poręczeń i gwarancji dla przedsiębiorstw; uruchomiono także specjalne programy pomocowe.
Stworzono podstawy programowe i organizacyjne dla rozwoju informatyzacji. Utworzono nowy dział administracji rządowej, wprowadzając w sprawach z tym związanych lepszą koordynację oraz racjonalizując wydatki z kasy publicznej. Rozwijano informatyzację w szkołach. Tylko w ubiegłym roku powstały nowe pracownie komputerowe w ponad 600 gimnazjach i 500 szkołach ponadgimnazjalnych z ponad 18 tysiącami komputerów. Wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, rząd w swoich działaniach pamięta o najsłabszych, znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji. Z tym związane są rządowe inicjatywy i działania, takie jak uruchomienie kompleksowego programu dożywiania uczniów w szkołach podstawowych i gimnazjach, z którego skorzystało w roku szkolnym 2001/2002 ponad 1,5 mln dzieci z najbiedniejszych rodzin; zrealizowanie na początku roku szkolnego 2002/2003 programu ˝Wyprawka szkolna˝, którym objęte zostało ok. 144 tys. rozpoczynających naukę w I klasie szkoły podstawowej dzieci z rodzin potrzebujących pomocy społecznej. Wygospodarowano dodatkowe środki na pomoc społeczną, na sfinansowanie placówek opiekuńczo-wychowawczych, utrzymano wreszcie waloryzację wszystkich świadczeń, w tym rodzinnych, z pomocy społecznej i dla osób bezrobotnych.
Pragnę też przypomnieć, że w czasie funkcjonowania tego gabinetu odmrożony został dialog społeczny. Uruchomiono ponownie prace Komisji Trójstronnej, zainicjowano funkcjonowanie wojewódzkich komisji dialogu społecznego. Podjęto też działania mające na celu lepsze przygotowanie poszczególnych ogniw administracji do realizacjowania zadań państwa. W Policji oraz w systemie gwarancji bezpieczeństwa obywateli było to przede wszystkim uproszczenie systemu finansowania, zwiększenie liczby funkcjonariuszy bezpośrednio zaangażowanych w pracę liniową, stworzenie systemu informatycznego Krajowego Centrum Informacji Kryminalnej oraz lepsze wykorzystanie Centralnego Biura Śledczego. W organach wymiaru sprawiedliwości zaś były to uproszczenia i ułatwienia w procedurach cywilnej i karnej oraz wprowadzenie autonomii budżetowej sądownictwa przy równoczesnym wzroście nakładów na sądownictwo o prawie 30%. Rozszerzono sieć sądów i prokuratur rejonowych oraz wydziałów grodzkich, a także upowszechniany jest dwuzmianowy system sądzenia. W efekcie tych działań po raz pierwszy od 12 lat liczba spraw załatwianych przez sądy była większa niż liczba napływających nowych.
W dziedzinie obrony narodowej przeprowadzono kompleksowe regulacje dotyczące szkolnictwa wojskowego, stanów nadzwyczajnych, a także rozstrzygnięto kwestie, które miały swoją długą historię, dotyczące zmian w uzbrojeniu oraz offsetu dającego szansę na zwiększenie zaangażowania firm zagranicznych w polską gospodarkę.
Ostatnie 20 miesięcy polityki zagranicznej to jednoznacznie czas umocnienia prestiżu i międzynarodowej pozycji Polski. W polityce zagranicznej udowodniliśmy, że potrafimy aktywnie i trafnie odpowiedzieć na najważniejsze wyzwania. Potwierdziliśmy, iż Polska jest partnerem godnym zaufania, umiejącym dostrzegać zagrożenia i reagować na nie, a także wykorzystywać wszystkie szanse. Ugruntowana została nasza pozycja w Pakcie Północnoatlantyckim, nasi żołnierze są aktywnymi uczestnikami działań na rzecz pokoju na świecie. Szczególnie dobre są stosunki Polski ze Stanami Zjednoczonymi, co budzi szacunek i respekt partnerów i sąsiadów. Odżył Trójkąt Weimarski z udziałem Polski, Niemiec i Francji; powierzono nam strategiczne zadanie międzynarodowe zarządzania strefą w Iraku. To wszystko stanowi dowód ogromnego zaufania i uznania naszych wielkich narodowych kompetencji.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Tu dochodzimy do trzeciego problemu, do kwestii zamierzeń Rady Ministrów po uzyskaniu wotum zaufania. Wszystkie nasze działania służyć będą jednemu celowi. Jak onegdaj kraje Unii Europejskiej przyjęły strategię lizbońską, której głównym zadaniem jest dorównanie poziomowi rozwoju Stanów Zjednoczonych, tak Polsce potrzebna jest nasza narodowa strategia, której celem będzie dorównanie państwom Unii Europejskiej w rozwoju gospodarczym, w poziomie życia ludzi, w jakości i stabilności instytucji państwa i demokracji. I takiej strategii, strategii przyspieszenie w modernizacji kraju, podporządkujemy nasze działania.
W wymiarze strategicznym tymi problemami pozostają: po pierwsze, pełne przygotowanie do integracji z punktu widzenia najbardziej efektywnego wykorzystania środków unijnych. Bez silnego impulsu w tych sprawach musielibyśmy się stać już na wejściu do Unii Europejskiej niepełnoprawnym członkiem Wspólnoty. To byłaby niewybaczalna niegospodarność i niewybaczalny błąd.
Problemem drugim jest stworzenie lepszych warunków do wzrostu gospodarczego przez zasadniczą poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej, pobudzanie popytu konsumpcyjnego, a szczególnie inwestycyjnego. To ostatnie może się dokonać przy zmniejszeniu obciążeń podatkowych zarówno od działalności gospodarczej, jak i dochodów osobistych.
Problem trzeci to rozwój nowych technologii w celu stworzenia niezbędnej podstawy do wzmocnienia konkurencyjności polskich produktów oraz wykorzystania w tym celu wszystkich możliwości wynikających z umów offsetowych, w tym przede wszystkim z umowy offsetowej na zakup samolotów F-16, która to umowa nie ma sobie równej w historii podobnych umów handlowych na całym świecie.
Problem czwarty to zagwarantowanie systemowej równowagi i niezbędnego bezpieczeństwa w dziedzinie finansów publicznych na zasadach gwarantujących sfinansowanie niezbywalnych zadań państwa.
Problem piąty to doprowadzenie w praktyce do rzeczywistych zmian na lepsze w infrastrukturze, w tym szczególnie w infrastrukturze drogowej, bez czego trudno sobie wyobrazić faktyczne włączenie naszego kraju do globalnej wymiany gospodarczej.
I problem szósty to stworzenie warunków dla polskiej kultury i nauki we wszystkich tych dziedzinach, które mogą stać się polską specjalnością w Unii Europejskiej.
W celu zwiększenia tempa wzrostu gospodarczego i poprawy sytuacji na rynku pracy rząd zamierza wystąpić z kompleksową inicjatywą ustawodawczą obejmującą gwarancję wolności gospodarczej. Chodzi o poszerzenie przestrzeni wolności gospodarczej. Pakiet tych rozwiązań, rozwiązań prawnych, będzie dalszym, lecz idącym nieporównanie głębiej ciągiem rozwiązań zapowiadanych i częściowo zrealizowanych w ramach poprzednich programów rządowych. Tych spraw nie da się załatwić niejako przy okazji, muszą być celem strategicznym. W tym celu, w celu przedstawienia tych propozycji będą wykorzystywane pomysły zgłaszane przez reprezentatywne organizacje przedsiębiorców i związków zawodowych. Drugie miejsce usytuowane jest w sferze finansów publicznych. Tak jak to już zapowiadaliśmy, zmiany w tej dziedzinie są niezbędne. To jest poza dyskusją. Przy kształtowaniu ich ostatecznych treści nie wolno jednak przyjmować wyłącznie kryteriów fiskalnych. Wszystkie te propozycje muszą pobudzać produkcję. Dadzą one również możliwość prowadzenia aktywnej polityki państwa, szczególnie w dziedzinie gwarancji sprawiedliwości społecznej. Stworzą dodatkowe impulsy dla efektywnego realizowania polityk sektorowych i polityki regionalnej. Naprawa finansów publicznych jest konieczna, ale możliwa tylko na ścieżce ekspansji działalności gospodarczej i wysokiego tempa wzrostu. Chodzi o dokonanie takich zmian systemowych, które po stronie dochodowej będą upraszczać rozwiązania podatkowe, ograniczać urzędniczą uznaniowość i arbitralność, po stronie wydatkowej zaś będą ustanawiały wysokie standardy gospodarowania środkami publicznymi. Wszystko, co w tej sprawie może zostać zrobione, musi służyć wzrostowi gospodarczemu. Aby wzmocnić gwarancję takiego myślenia, podjąłem decyzje o przeniesieniu centrum koordynacji polityki gospodarczej ze struktur ministra finansów do struktur ministra gospodarki ukierunkowanego z istoty swoich zadań na rozwój, a również na rozwiązywanie problemów dotyczących pracy i polityki społecznej.
Wysoki Sejmie! Rząd jest gotowy do realizacji polityki prowadzącej do: mocniejszego ożywienia gospodarki, zmniejszenia bezrobocia, zapewnienia naprawy finansów publicznych, zagwarantowania przestrzegania reguł sprawiedliwości społecznej, uzyskania maksymalnych korzyści z integracji z Unią Europejską, skutecznej realizacji strategii antykorupcyjnej oraz jakościowego zwiększenia skuteczności działań naszego państwa. W tych sprawach Rada Ministrów ma niezbędne nowe inicjatywy i wolę ich skutecznej realizacji.
Zakończono prace nad przygotowaniem założeń budżetowych na przyszły rok i zgodnie z procedurą zostaną one przekazane do konsultacji partnerom społecznym. Oczekujemy wnikliwej dyskusji nad tymi założeniami, uwag, konsultacji. Rada Ministrów powtórnie przeanalizuje cały ten pakiet i po ostatecznym przyjęciu założenia staną się podstawą sformułowania przyszłorocznego budżetu.
Jest już częściowo przyjęty pakiet projektów ustaw w ramach programu naprawy finansów publicznych, w tym fundamentalny, od dawna oczekiwany, projekt ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Ten projekt stanowi swoistą konstytucję finansową samorządu, wzmacnia decentralizację. Został przygotowany we współpracy ze środowiskami samorządowymi. Jego istota sprowadza się do etapowego ograniczania dotacji i subwencji dla samorządów z budżetu centralnego i zastępowania ich dochodami własnymi. Jeśli Wysoka Izba podzieli opinię co do słuszności zawartych w tym projekcie rozwiązań, będą one mogły wejść w życie w 2004 r., w sposób zasadniczy zwiększając możliwości zagospodarowania środków unijnych oraz wspierając przedsiębiorczość.
Zostawiając szczegółową dyskusję na temat proponowanych rozwiązań, pragnę oświadczyć, że składają się one na jasną perspektywę jednoznacznych zobowiązań rządu do końca kadencji. Tymi zobowiązaniami są: po pierwsze, 5-procentowy wzrost produktu krajowego brutto; po drugie, zmniejszenie, mimo także niekorzystnych zmian w otoczeniu zewnętrznym, liczby bezrobotnych o 250 tys.; po trzecie, uruchomienie mechanizmów pozwalających na pełne wykorzystanie funduszy strukturalnych Unii Europejskiej; po czwarte, zniesienie - podkreślam: zniesienie, a nie: znoszenie - barier i utrudnień w prowadzeniu działalności gospodarczej; po piąte, obniżenie podatków dla prowadzących działalność gospodarczą; po szóste, zachowanie waloryzacji płac w sferze budżetowej oraz emerytur, rent i innych świadczeń.
Równocześnie jest kilka spraw, które stanowią przedmiot oferty dla partnerów społecznych, w tym przedsiębiorców i Narodowego Banku Polskiego. W tej grupie znajduje się propozycja jednolitego podatku dochodowego. (Oklaski)
(Poseł Bogdan Pęk: Brawo!)
W tym kontekście przemyślenia wymagają koncepcje ewolucyjnego wprowadzenia tego podatku. Błędem byłoby ich bezwarunkowe odrzucenie. Kwestia ta wymaga jednak poważnej analizy i poważnej dyskusji. Po pierwsze, nowe rozwiązania podatkowe nie mogą zmniejszać wpływów do budżetu. Po drugie, te ewentualne rozwiązania nie mogłyby prowadzić do pogorszenia sytuacji ludzi najbiedniejszych, znajdujących się w najgorszej sytuacji, mających najmniejsze dochody. Po trzecie, tak jak jednoznacznie postulują przedsiębiorcy, owe rozwiązania mogą być połączone i muszą być połączone z głęboką zmianą polityki monetarnej. Przekazane rządowi stanowisko Rady Przedsiębiorczości, zrzeszającej wszystkie największe i najbardziej reprezentatywne organizacje przedsiębiorców, akcentuje zwłaszcza konieczność obniżenia stóp procentowych, zmniejszenia wysokości rezerw Narodowego Banku Polskiego oraz reorientacji polityki w zakresie określania celu inflacyjnego. Rząd, przyjmując stanowisko przedsiębiorców, jest gotów do rozmów i konsultacji. W tej sprawie potrzebna jest poważna analiza i poważna dyskusja - z jednej strony o skutkach ekonomicznych, z drugiej o zasadności tego rozwiązania i ewentualnych warunkach jego wprowadzenia.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Wiem, że dzisiejsza Polska to nie wyłącznie i nie dla wszystkich miejsce sukcesu i poprawy sytuacji. To również miejsce braku nadziei, rozczarowania i nadszarpniętego zaufania. Nasz kraj to kraj, w którym miejsce myślenia o przyszłości, miejsce wyborów programowych zajmują także rozważania z zakresu: Kto kogo i kiedy? Powinniśmy wspólnie przełamywać te ograniczenia. Całe nasze doświadczenie z dotychczasowej działalności rządu wskazuje na wielką wagę działań zmierzających do ożywienia społeczeństwa uczestniczącego. Zapowiadam ponowne przejrzenie całej aktywności Rady Ministrów i całej administracji rządowej w celu ustalenia, gdzie sprawy takiej aktywności wymagają szczególnej uwagi, gdzie mogą one biec bez udziału państwa i jego organów. Osobiście uważam, że zasada: ˝rząd tylko tam, gdzie to jest niezbędne ze względu na charakter spraw˝ nie jest jeszcze w praktyce właściwie realizowana. Zapowiadam w związku z tym, że w najbliższych tygodniach dokonamy wraz z zainteresowanymi tymi problemami organizacjami i środowiskami pozarządowymi przeglądu istniejących rozwiązań po to, by w tej dziedzinie wypracować nowe, lepsze propozycje. Droga do wyzwolenia aktywności społecznej wymaga przejrzystości działania władzy publicznej, przestrzegania zasady nadrzędności dobra wspólnego oraz odpowiedzialności za podjęte działania. Dotyczy to stylu działania Rady Ministrów i wszystkich pracowników administracji rządowej, także administracji samorządowej.
W ostatnich dniach wiele w Polsce mówi się o korupcji. Niewątpliwie to zjawisko ma cechy nowotworu, pojawia się jednostkowo, ale rujnuje cały organizm. To na wszystkich, którzy mogą w tej sprawie podejmować decyzje, spoczywa szczególna odpowiedzialność. Nie jesteśmy w tych sprawach bezbronni. Jesienią ubiegłego roku Rada Ministrów przyjęła strategię antykorupcyjną. Wiosną tego roku przekazaliśmy do Sejmu ustawę regulującą lobbing. Rozerwana została niedawno, dzięki decyzjom parlamentu, solidarność dającego i biorącego łapówkę. To są wszystko ważne fakty, które zwiększają skuteczność działania wszystkich instytucji i organizacji. Nie wolno być w tych sprawach bezbronnym i rząd, wszystkie instytucje podlegające rządowi będą w tych sprawach postępować konsekwentnie i radykalnie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zachodzące zmiany, globalizacja, wyczerpywanie się rezerw, narastanie konkurencji, integracja, informatyzacja, walka z nierównościami społecznymi - wszystko to stwarza nowe wyzwania, powoduje, że trwa konkurencja w nadawaniu nowych znaczeń i treści od dawna używanym pojęciom i rozwiązaniom. Wiele spraw, które są przed nami, sięga poza horyzont tej czy też następnej kadencji parlamentu. Zapowiadam w związku z tym zgłoszenie inicjatywy, której istota sprowadza się do ukształtowania w obrębie instytucji państwa, wolnej od podporządkowania bieżącym wpływom i partykularnego spojrzenia, w której byłaby szansa na budowanie prognoz i kształtowanie alternatywnych merytorycznych projekcji dla okresów długoterminowych. Zapowiadam powołanie Narodowego Centrum Studiów Strategicznych. Proponować będę, aby kierownictwo tej instytucji pochodziło z konkursu, zaś rada programowa była obsadzona przez osoby wskazane przez przedstawicieli środowisk naukowych oraz wszystkich sił reprezentowanych w Sejmie i w Senacie. Chodzi o utworzenie ciała, które będzie nam wszystkim pomagać w ocenie zjawisk, tendencji i prognoz, i nie będzie ono podporządkowane, tak jak to jest w tej chwili w wypadku Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, tylko aktualnej ekipie rządzącej. Jest to wynik konstatacji, że nasze dotychczasowe doświadczenia, także tworzenie warunków dla udziału w Unii Europejskiej, pokazują, że wspólny wysiłek się opłaca, że jest w stanie przynieść efekty w najtrudniejszych sprawach.
Idee proeuropejskie stały się okazją do zamanifestowania wspólnego widzenia interesu narodowego. Ten interes został wyrażony przez imiennych i bezimiennych uczestników tego wspólnego frontu.
Proszę pozwolić mi, szanowne panie i panowie posłowie, że wszystkim, którzy uczestniczyli w tym szerokim pospolitym ruszeniu na rzecz integracji europejskiej, serdecznie podziękuję. Ale też pragnę przypomnieć, że dziś przychodzi czas na dopełnienie tego sukcesu. To, czy się uda, również zależy od nas wszystkich.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Niewątpliwie dla nas wszystkich źródłem największej satysfakcji są chwile, w których spełniają się nasze marzenia, marzenia obywateli naszego kraju, kiedy nadzieje stają się rzeczywistością. Ufam, że te same słowa mogę skierować do wszystkich pań i panów posłów. Ufam, że tych z nas, którzy wybiorą pracę i współdziałanie, będzie więcej niż tych, którzy dziś jeszcze wybiorą walkę z kimś, a nie o coś. Ufam, że wraz z tym, jak przedstawione tu zapowiedzi będą zamieniać się w fakty, również i ci, którzy dziś jeszcze nie są przygotowani do współdziałania z rządem, włączą się do wspólnej pracy, nic nie tracąc z krytycznego spojrzenia i merytorycznej krytyki, która potrzebna jest każdemu gabinetowi.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rada Ministrów jest do dyspozycji Wysokiej Izby. (Długotrwałe oklaski)
Przebieg posiedzenia