4 kadencja, 50 posiedzenie, 3 dzień (13.06.2003)
28 punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie wniosku prezesa Rady Ministrów o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wotum zaufania Radzie Ministrów (druk nr 1672).
Poseł Janusz Dobrosz:
Panie Marszałku! Panie Prezesie Rady Ministrów! Po wyrażeniu zgody na integrację Polski ze strukturami Unii Europejskiej naród polski powiedział ˝tak˝, ale wiele problemów zostało. Ze zwielokrotnionym natężeniem pojawiały się - jak to przewidywałem - zagrożenia dla polskiej własności indywidualnej i państwowej na polskich ziemiach odzyskanych, gdyż rząd niemiecki - jak zresztą poprzednicy obecnego rządu też twierdzili - oficjalnie, wbrew układowi poczdamskiemu, twierdził, że wysiedlanie i wywłaszczanie Niemców na ziemiach północnej i zachodniej Polski jest według prawa międzynarodowego bezprawne. Tak twierdzi strona niemiecka. W drugim dniu polskiego referendum na zjeździe tzw. wypędzonych Niemców sudeckich lider CDU/CSU Stoiber grzmiał, iż teraz, po wejściu Polski do Unii Europejskiej, również Czech, będą mogli wypędzeni zrealizować swoje roszczenia, gdyż art. 8a prawa Wspólnot Europejskich w części 2: Obywatelstwo Unii w powiązaniu z art. 12 pkt 6 zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu na obywatelstwo. Co za tym idzie, ułatwi to Niemcom roszczenia. W ślad za tym uruchomiona została przez niemieckich adwokatów wprost lawina pozwów o zwrot byłym właścicielom i ich spadkobiercom mienia.
Czy pan, panie premierze, rząd polski, w tej sprawie występował do strony niemieckiej, bo, jak wiemy, diametralnie nasze stanowiska: polskie i niemieckie, różnią się w tej kwestii. Czy w odniesieniu do sprawy legalności wysiedleń Niemców i przejęcia po nich majątku indywidualnego i państwowego przez Polskę i Polaków na ziemiach zachodnich w latach 1945-1947 prowadzone były ze stroną niemiecką negocjacje na drodze dyplomatycznej? Czy pan premier również próbował na drodze dyplomatycznej domagać się - lub występować z takiej strony, bo to przecież nie dzieje się od razu automatycznie - od Rady Unii Europejskiej, również od organów komisarza Unii Europejskiej zdeklarowanego stanowiska w tej sprawie? Również bowiem komisarz Verheugen, ten, który kiedyś powiedział ponoć po polsku: spasibo, wyraźnie stwierdził w jednym z oświadczeń...
(Poseł Bogdan Lewandowski: Udarienije płochoje.)
Udarienije płochoje, da.
...że te roszczenia są niestety, w jego mniemaniu, właściwe. Prosiłbym zatem o ścisłą odpowiedź, bo sprawa jest na pograniczu racji stanu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia