4 kadencja, 50 posiedzenie, 3 dzień - Poseł Tadeusz Gajda

4 kadencja, 50 posiedzenie, 3 dzień (13.06.2003)


28 punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie wniosku prezesa Rady Ministrów o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wotum zaufania Radzie Ministrów (druk nr 1672).


Poseł Tadeusz Gajda:

    Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Tak się ułożyło, panie premierze, że politycznie z jednego województwa przyszliśmy do tego Sejmu w III Rzeczypospolitej. Ja pamiętam ten czas, który mnie jako młodego polityka bardzo bulwersował. Kiedy wchodził na tę mównicę pan poseł Leszek Miller, połowa sali z prawej strony wychodziła. Wspominam to, panie premierze, ponieważ mnie to bulwersowało jako młodego człowieka i młodego polityka, ale to jest jakby fundament tego, co stało się w III Rzeczypospolitej. Co zrobiliśmy z przemianami? Co wydarzyło się przez te 14 lat? Jakie wielkie i śmieszne zarazem koło zatoczyła historia i wróciła prawie w to samo miejsce. Otóż, jest to pytanie o odpowiedzialność za Polskę, pytanie o odpowiedzialność za naród, a nie tylko o odpowiedzialność za partie polityczne i karierę polityczną.

    Panie premierze, ja, poseł chłopski z głębokiej prowincji łowickiej, przyglądałem się pańskiej karierze polityka i nie powiem, że zazdrościłem, ale widziałem, że była to błyskotliwa kariera polityka, który zapowiadał się na żelaznego kanclerza i premiera tego rządu. Też wierzyłem, chociaż byłem przeciw koalicji SLD, Unia Pracy i Polskie Stronnictwo Ludowe, ale wierzyłem, kiedy pan powiedział, panie premierze, że kiedykolwiek którykolwiek z moich ministrów będzie uprawiał swoją własną politykę, będzie to jego pierwszy i ostatni dzień w moim gabinecie. Ja uwierzyłem, uwierzyli ludowcy, uwierzył wicepremier Jarosław Kalinowski. Panie premierze, ja chcę spytać o odpowiedzialność za państwo i chcę spytać o odpowiedzialność za słowa. Ja jestem rolnikiem. Gdyby pan mnie spytał wtedy, kiedy krytykowaliście rządy - razem z nami zresztą - prawicy, które z kolei dały SLD tak wysokie zwycięstwo, gdyby pan mnie spytał, czy gruszki na wierzbie wyrosną, to ja jako rolnik powiedziałbym, że jest to niemożliwe. Panie premierze, chcę powiedzieć, że...


Powrót Przebieg posiedzenia